Miał 1,8 promila i zakaz prowadzenia. Przyjechał na komendę i zaczął się rozbierać
Czyżby wyrzuty sumienia i chęć oddania się w ręce sprawiedliwości? Trudno inaczej wytłumaczyć zachowanie kierowcy, który sam ściągnął na siebie kłopoty, a właściwie oddał się w ręce policji. Trzeba przyznać, że zrobił to w bardzo nietypowy sposób.
Źródło zdjęć: © fot. policja