Szerszy optycznie zderzak to kosmetyka. Duże zmiany zaszły pod maską © fot. Mateusz Lubczański

Mercedes Klasy V po liftingu chce być Klasą S. Na długie trasy trudno o wygodniejsze auto

Mateusz Lubczański

W teorii nie zmienia się zwycięskiej drużyny, ale ekipa z Mercedesa nie boi się eksperymentów. Po rekordowym roku pod względem sprzedaży Klasy V zdecydowano się na zmiany – w tym zupełnie nowy silnik wysokoprężny.

Mercedes Klasy V - pierwsza jazda, opinia

Pod hasłem "rekordowy" kryje się 64 tys. sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, najwięcej w Niemczech i Chinach. To zasługa dość szerokiego spektrum zastosowań takiego auta. Według specjalistów marki na Klasę V decydują się rodziny, których oczekiwań nie spełnił siedmioosobowy SUV, osoby wykorzystujące auto zarówno w roli pojazdu służbowego i rodzinnego, a także sieci hotelowe, transportujące klientów w luksusowych warunkach.

Komfort Klasy S

Właśnie dlatego Klasa V chce być dużą Klasą S, która przecież utożsamiana jest z komfortem. Niemiecki producent przygotował opcjonalne fotele drugiego rzędu, które przyciągają samym wyglądem (ale zabrakło ich w czerwonym egzemplarzu). Można rozłożyć ich oparcia, skorzystać z masażu, wykorzystać podgrzewanie siedzisk czy ich wentylację. W połączeniu z lodówką, uchwytami na kubki utrzymującymi temperaturę, poduszeczkami, podnóżkami, jak i LED-owym oświetleniem kabiny żadna podróż Klasą V nie będzie męcząca.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

Nowy silnik wysokoprężny

Tym bardziej, że w ramach liftingu zainstalowano pod maską nowy silnik wysokoprężny. To jednostka OM 654, która ma 4 cylindry, 3 warianty mocy i 2 litry pojemności. Podstawowa opcja (oznaczenie V 220 d) ma 163 KM i 380 Nm. V 250 d to już 190 KM i 440 Nm. Topowa odmiana, wcześniej niedostępna, to 239-konna jednostka, która ma aż 500 Nm.

Mercedes klasy V - wnętrze
Mercedes klasy V - wnętrze © fot. Mateusz Lubczański

To właśnie taki silnik znalazł się pod maską mojego czerwonego egzemplarza, w myśl zasady czerwony = najszybszy. Katalogowo Klasa V przyspiesza do 100 km/h w 7,9 s, a przyciśnięta potrafi wykrzesać z siebie dodatkowe 30 Nm. Takie możliwości vana zaskoczą niejednego kierowcę "osobówki", a i kultura pracy silnika znacząco wzrosła. To nie są czasy głośno klekoczącego silnika 2.1, który budził sąsiadów swoją pracą "na zimnym". Dalej auto napędza w standardzie tylną oś, a napęd na cztery koła jest opcją. Co ważne, nie podnosi on prześwitu, dzięki czemu Klasa V ma poniżej 2 metrów wysokości i mieści się na parkingach podziemnych.

Mercedes Klasy V to typowy pożeracz kilometrów. Trasa wyznaczona przez Mercedesa podczas prezentacji prowadziła drogami idealnymi dla Mazdy MX-5 – krętymi, ciasnymi, wspinającymi się na szczyt. Trudno w takich warunkach docenić ustawienia zawieszenia, które bryluje na autostradach. Samochód izoluje od nierówności w trybie komfortowym i… izoluje od nierówności w trybie sportowym. Zmiany w pracy są kosmetyczne i fakt, że nikt w Stuttgarcie nie starał się z Klasy V zrobić auta sportowego, zasługuje na pochwałę.

Zmiany stylistyczne

Przynajmniej pod względem prowadzenia, bo Klasa V może wyjechać z salonu uzbrojona w pakiet AMG-line. Obejmuje on np. grill, który pełny będzie chromowanych punktów. W ramach liftingu zmieniono zderzaki, wzbogacono katalog aluminiowych obręczy i kolorów. Linia boczna pozostała bez zmian.

Mercedes Klasy V po liftingu
Mercedes Klasy V po liftingu © fot. Mateusz Lubczański

Odświeżonego Mercedesa Klasy V można już zamawiać. Ceny zaczynają się od 182 286 zł. Wersja elektryczna pojawi się w ramach nowej marki Daimlera, EQ. Takie auta świetnie sprawdzą się np. jako shuttle w hotelach.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/17] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Pierwsi kierowcy skazani. Nowe prawo zaczęło działać
Pierwsi kierowcy skazani. Nowe prawo zaczęło działać
Odcinkowy pomiar prędkości w nowym miejscu. Już wystawia mandaty
Odcinkowy pomiar prędkości w nowym miejscu. Już wystawia mandaty
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Policja kontrolowała odległość między pojazdami. Wpadło wielu kierowców
Policja kontrolowała odległość między pojazdami. Wpadło wielu kierowców
Oto najmocniejszy spalinowy Lotus. Zrobił go dealer, a nie fabryka
Oto najmocniejszy spalinowy Lotus. Zrobił go dealer, a nie fabryka
Pijany jeździł ciężarówką. Wróci do swojego kraju
Pijany jeździł ciężarówką. Wróci do swojego kraju
Test letnich opon ADAC 2026. Ogumienie w rozmiarze 225/50 R17
Test letnich opon ADAC 2026. Ogumienie w rozmiarze 225/50 R17
Czy już czas na letnie opony? Odpowiedź może być tylko jedna
Czy już czas na letnie opony? Odpowiedź może być tylko jedna
Zalegają w salonach. Dwuletnie Toyoty, Mazdy i Suzuki bez przebiegu czekają na klientów
Zalegają w salonach. Dwuletnie Toyoty, Mazdy i Suzuki bez przebiegu czekają na klientów
Sprawdzą alkomatem pasażera. Nowe przepisy już za tydzień
Sprawdzą alkomatem pasażera. Nowe przepisy już za tydzień
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Uciekał, bo miał pięć zakazów. Na tym nie koniec przewinień
Uciekał, bo miał pięć zakazów. Na tym nie koniec przewinień