Dziś w klasie średniej tylko w autach marek premium można znaleźć pod maską silnik o pojemności większej niż 2 litry i to w wariantach sportowych. Choć i o to niełatwo. Mercedes w ogóle nie ma takich silników do Klasy C. Audi tylko dla modelu S4, a BMW jest tu wyjątkiem, bo oferuje diesla i benzynę o pojemności 3 litrów. Volvo, Jaguar, Alfa Romeo – tylko ta ostatnia marka ma motor 2,2 litra, ale wyłącznie diesla i wciąż 4-cylindrowego.
Tymczasem jeszcze kilkanaście lat temu, można było wyjechać z salonu kompaktem z 2-litrówką pod maską i nie były to najczęściej warianty sportowe. Nie brakowało też silników pięcio- czy nawet sześciocylindrowych o pojemności niekiedy za dużej do gabarytów samochodu. Oto kilka najciekawszych przykładów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta
Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów