Kupili uczciwie auta, nagle dostają wezwania ze skarbówki

Zakup importowanego samochodu od firmy dla wielu kierowców wydaje się pewniejszy niż z innego źródła. Wszystko zależy jednak od tego, co to za firma. Może się bowiem zdarzyć, że po kilku miesiącach, a nawet latach po zakupie pojazdu nabywca otrzyma list z Urzędu Skarbowego.

Komis samochodowyWybór sprawdzonej firmy podnosi bezpieczeństwo transakcji - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © WP | Mateusz Żuchowski
Tomasz Budzik

Mechanizm oszustwa

Dla wielu Polaków zakup używanego samochodu to jedyna możliwość, by stać się posiadaczem czterech kółek. Często wybór pada na pojazd sprowadzony z zagranicy, a w takim przypadku zakup od firmy może wydawać się najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Najczęściej tak jest, ale nie zawsze. Jak się okazuje, zdarzają się spółki, które istnieją tylko kilka miesięcy, a ich model działania polega na oszukiwaniu organów skarbowych i państwa.

Mechanizm takiego procederu w swojej interpelacji do ministra finansów przedstawiło czterech posłów PiS-u. Jak opisują posłowie, przestępcy zakładają firmy, korzystając z danych tzw. słupów. Są to osoby, które są niewypłacalne, a ze względu na ich sytuację życiową późniejsze pociągnięcie ich do odpowiedzialności jest bardzo trudne lub niemożliwe. Gdy już firma zostaje założona, zgodnie z prawem może sprowadzić samochód z zagranicy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Škoda Elroq to pierwszy kompaktowy elektryk marki. Cena zapowiada się atrakcyjnie

Pojazdy kupowane są od zagranicznych firm, a nabywająca je "firma" płaci kwotę netto. Następnie samochody trafiają do Polski i są tutaj wystawiane na sprzedaż. Nabywcy kupują je, niczego nie podejrzewając. W końcu biorą auto od firmy. Podstawą sprzedaży jest faktura z zerową stawką VAT-u lub adnotacją o zwolnieniu z tego podatku. Auto jest rejestrowane i eksploatowane.

Założona na słupa firma po kilku miesiącach działalności jest likwidowana. Wówczas Urząd Skarbowy kontroluje jej finanse. Jak informują posłowie, po około 3-6 miesiącach, na podstawie wewnątrzwspólnotowych deklaracji transakcji, urząd identyfikuje zaległość, czyli niezapłacony podatek VAT. I tu pojawia się problem. Skoro firma, która sprowadzała samochody, już nie istnieje, a osoby widniejące w jej dokumentacji jako założyciele okazują się tzw. słupami, urząd staje przed problemem ściągnięcia należności.

Problemy nabywców

"Nieświadomi nabywcy samochodów często dopiero po kilku miesiącach, a nawet latach dowiadują się, że ich pojazd jest przedmiotem postępowania karno-skarbowego. Urząd Skarbowy w tym przypadku ma 5 lat na dochodzenie zaległości podatkowych. W przypadku wykrycia nieprawidłowości nieświadomy obywatel jest zmuszony do zapłaty zaległości podatkowych z odsetkami lub staje przed ryzykiem konfiskaty pojazdu do czasu zakończenia postępowania" – informują w interpelacji posłowie.

Zdaniem posłów problem rozwiązałoby stworzenie bazy danych, która pozwalałaby urzędowi rejestrującemu pojazdy sprawdzić, czy za dany samochód należny jest podatek VAT i czy został od odprowadzony. Dziś, jak informują posłowie, urzędy podejmują decyzję o rejestracji jedynie na podstawie przedłożonych dokumentów, a te nie muszą poświadczać prawdy.

Takie rozwiązanie rzeczywiście rozwiązywałoby problem, ale tylko z punktu widzenia urzędu. W nim pojawiają się przecież osoby, które już kupiły pojazd i chcą go zarejestrować. System nie ustrzegłby jednak potencjalnego nabywcy jeszcze przed zawarciem transakcji. Gdyby jednak takie dane były dostępne np. z poziomu rządowej usługi Historia pojazdu, sprawa miałaby się inaczej.

Przed zakupem samochodu, szczególnie z importu, warto też sprawdzić firmę, która oferuje go na sprzedaż. Jeśli jej historia jest krótka i nie budzi zaufania, warto ponownie zastanowić się nad transakcją. Być może nie zabezpieczy to nabywcy w stu procentach, ale może wykluczyć przynajmniej część przypadków oszustwa.

Opisany w interpelacji sposób działania oszustów nie jest nowy. Podobne przypadki były głośne kilka czy kilkanaście lat temu. Wygląda jednak na to, że – przynajmniej zdaniem autorów interpelacji – ponownie przybierają na sile. Posłowie pytają ministra finansów o to, czy jest świadomy skali problemu i czy resort zamierza wprowadzić mechanizmy, zabezpieczające przed podobnymi oszustwami.

Wybrane dla Ciebie
Pierwsza jazda: Fiat 500 Hybrid (2026) – radość nie wymaga pośpiechu
Pierwsza jazda: Fiat 500 Hybrid (2026) – radość nie wymaga pośpiechu
Dziś akcja policji. Będą masowo łapać w jednym województwie
Dziś akcja policji. Będą masowo łapać w jednym województwie
Ceny wystrzelą. Eksperci podali, ile zapłacimy za paliwo za tydzień
Ceny wystrzelą. Eksperci podali, ile zapłacimy za paliwo za tydzień
Aston Martin Warsaw wspiera polski zespół Good Speed Racing
Aston Martin Warsaw wspiera polski zespół Good Speed Racing
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
Porsche Cayenne I (2002-2010) - opinie i typowe usterki
Porsche Cayenne I (2002-2010) - opinie i typowe usterki
Dacia Striker już za kilka dni. To będzie kolejny tani model
Dacia Striker już za kilka dni. To będzie kolejny tani model
Pościg za 65-latkiem przez trzy powiaty. Miał powody, by uciekać
Pościg za 65-latkiem przez trzy powiaty. Miał powody, by uciekać
Alfa Romeo zaliczyła bardzo dobry rok, ale wciąż nie ma się z czego cieszyć
Alfa Romeo zaliczyła bardzo dobry rok, ale wciąż nie ma się z czego cieszyć
Unia przedstawia zarys przepisów "Made in Europe", które mają chronić branżę przed Chinami
Unia przedstawia zarys przepisów "Made in Europe", które mają chronić branżę przed Chinami
Jechał pod prąd na S5. Policjanci zainterweniowali w porę
Jechał pod prąd na S5. Policjanci zainterweniowali w porę
Wojnę już widać na stacjach. Tak podrożały paliwa w ciągu ostatnich dni
Wojnę już widać na stacjach. Tak podrożały paliwa w ciągu ostatnich dni
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥