Kierowca cudem uszedł z życiem. Bryła lodu spadła z tira

O wielkim szczęściu – choć w nieszczęściu – może mówić kierowca BMW i jego pasażerka. Na samochód, którym jechali, z naczepy tira spadła bryła lodu i przebiła przednią szybę. Siła uderzenia była tak ogromna, że z łatwością przebiła wpadła do środka, a całe zdarzenie mogło skończyć się tragicznie.

Na samochód z tira spadła bryła loduNa samochód z tira spadła bryła lodu
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Policja
Tomasz Budzik

Obowiązek odśnieżania pojazdu przed wyruszeniem w drogę to zimowa podstawa, o której wie każdy kierowca. O ile jednak odśnieżenie "osobówki" jest dość proste, to w przypadku ciągnika siodłowego z naczepą sprawa mocno się komplikuje. W niektórych miejscach wybudowano odpowiednie rampy lub dmuchawy, ale to kropla w morzu potrzeb. W efekcie wielu kierowców tirów wyrusza w trasę ze zmrożonym ładunkiem na dachu.

Tak właśnie było w przypadku zdarzenia, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 369 w miejscowości Pełczyce. Na łuku drogi, w trakcie manewru wymijania, lód z naczepy pojazdu ciężarowego spadł na przednią szybę osobowego BMW. Zmrożony pocisk z łatwością przebił szybę i uderzył w podróżujących autem. Na szczęście część impetu lodu przejął dach samochodu i oczywiście sama szyba. Nie obyło się jednak bez obrażeń.

Pierwszy kontakt z Audi Concept C. Kamil Łabanowicz pokazuje przyszłość marki

49-letni kierowca samochodu i jego 48-letnia pasażerka zostali ranni. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, a medycy zdecydowali o przetransportowaniu jadących BMW do szpitala. Na szczęście ich stan nie zagrażał życiu. Kierowca pojazdu ciężarowego, z którego na auto osobowe spadł lód, odjechał z miejsca zdarzenia. Aktualnie poszukuje go oławska policja.

Wszystko mogło skończyć się tragicznie
Wszystko mogło skończyć się tragicznie © materiały prasowe | Policja

Mundurowi przypominają, że art. 66 ust. 1 pkt 1 i 5 Prawa o ruchu drogowym nakłada na kierowcę obowiązek utrzymania pojazdu w takim stanie, by nie zagrażał on bezpieczeństwu i zapewniał kierującemu odpowiednie pole widzenia. Za zignorowanie tego obowiązku grozi do 3000 zł grzywny. Jeśli zaniechanie spowoduje zagrożenie, może skończyć się mandatem w wysokości 1500 zł lub postępowaniem sądowym. Jeżeli zaś wskutek zaniedbania dojdzie do wypadku, w którym poszkodowani odniosą poważne obrażenia, kierowca może zostać skazany nawet na trzy lata więzienia, a w razie śmierci ofiary zdarzenia – na osiem lat.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY