Kiedyś codzienność, dziś nostalgiczne klasyki. Auta z PRL, które odchodzą w zapomnienie
Kiedyś codzienność, dziś nostalgiczne klasyki. Auta z PRL, które odchodzą w zapomnienie
W latach 80. i 90. XX wieku stanowiły częsty widok na polskich ulicach. Dziś to poszukiwane klasyki, które - choć niekoniecznie są tyle warte - potrafią osiągać zawrotne ceny. Oto 7 modeli, które zmotoryzowały Polską Rzeczpospolitą Ludową.
[h2]Fiat 126p[/h2] Symbol polskiej motoryzacji i pierwszy samochód wielu kierowców nad Wisłą. Obiektywnie był naprawdę słabym autem, z ledwie dyszącą dwucylindrówką i wyjątkowo ciasną kabiną. Mimo to wspaniale zapisał się we wspomnieniach kilku pokoleń Polaków, będąc dzielnym towarzyszem na co dzień i oknem na świat. Nie brakuje osób, które tą puszką na kołach zjeździły pół Europy. W latach 90. po zachłyśnięciu się zachodem, maluch szybko stał się synonimem biedy i obciachu, a co gorsze sztuki można było kupić taniej niż rower. Dziś egzemplarze w ładnym stanie są wystawiane za niewiarygodne kwoty.
125p szerzej znany jako "duży fiat" powstał na licencji włoskiego fiata 125, a po jej wygaśnięciu stał się FSO 125p. Jako rynkowy następca Warszawy 223/224 do czasu pojawienia się Poloneza pełnił rolę reprezentacyjnej limuzyny w polskiej gamie modeli. Był też popularną taksówką, radiowozem, a w wersji kombi nawet karetką. Jego klasyczne linie mogą podobać się nawet dziś. Był to chyba najlepiej wyglądający motoryzacyjny wytwór PRL, który dziś, tak jak maluchy, zyskuje na wartości w szalonym tempie.
Miał być powiewem świeżości i namiastką Zachodu. W rzeczywistości jednak niewiele różnił się od swojego technicznego poprzednika, Fiata 125p. Mimo to okazał się godnym następcą i symbolem awansu społecznego dla osób, które przesiadały się z malucha czy syreny. Osiągi, wygoda i komfort jazdy były nieporównywalnie wyższe. Poziom bezpieczeństwa również. I choć Polonez wciąż nie dorastał do pięt większości zachodnich konstrukcji, bez wątpienia był jednym z najlepszych wytworów polskiej motoryzacji.
O motoryzacji pisze od 2011 roku. W 2016 dołączył do zespołu Autokult.pl. Fascynuje go wszystko, co ma cztery koła - zawsze jest na bieżąco z nowościami i premierami. W Wirtualnej Polsce zajmuje się przede wszystkim wiadomościami ze świata motoryzacji i gospodarki. Baczny obserwator rynku, który ma w głowie większość cenników nowych aut. Równie chętnie, co na kołach, uwielbia poruszać się na nogach – szczególnie po górach lub lesie.