Już nie tylko ciężarówki. Obowiązkowe tachografy dla kolejnej grupy pojazdów
2026 r. będzie trudnym rokiem dla branży transportowej. Wchodzi bowiem w życie ostatni punkt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego z 2020 r., który mówi o konieczności instalacji tachografu w pojazdach o DMC powyżej 2,5 t. Wartość tę przekracza także mnóstwo samochodów osobowych, ale spokojnie – zmiany dotyczą tylko konkretnej grupy pojazdów.
W połowie 2020 r. Parlament Europejski i Rada UE opublikowała rozporządzenie nr 2020/1054, które zmieniło niektóre kwestie rozporządzenia (WE) nr 561/2006 dotyczącego zasad i wymogów maksymalnego czasu pracy czy używania tachografów w transporcie ciężarowym. Większość zapisów pakietu weszło w życie od razu. Pojedyncze punkty zyskały moc sprawczą dopiero od początku 2025 r., a ostatni wejdzie w życie 1 lipca 2026 r.
Pierwsza (prawie) jazda: Volkswagen ID. Cross Concept - wracamy do przycisków!
Zgodnie z regulacjami od 1 lipca 2026 r. kierowcy wykonujący międzynarodowy transport zarobkowy w lekkich autach dostawczych będą podlegali takim samym wymogom i ograniczeniom związanym z czasem pracy jak kierowcy pojazdów ciężarowych. Zgodnie z rozporządzeniem, zasady będą dotyczyć "przewozu drogowego rzeczy w międzynarodowym transporcie drogowym lub kabotażowym, gdy dopuszczalna masa całkowita pojazdów łącznie z przyczepą lub naczepą przekracza 2,5 t".
Oznacza to, że wszystkie pojazdy powyżej 2,5 t realizujące międzynarodowe transporty komercyjne będą musiały być wyposażone w tachograf, a kierowcy będą podlegali ograniczeniom związanym z maksymalnym czasem pracy oraz minimalnym czasem odpoczynku. Należy tu podkreślić, że mowa tylko o transporcie poza granicę państwa. Przewozy wewnątrzkrajowe nie podlegają pod wspomniane rozporządzenie.
Przedsiębiorcy muszą być więc gotowi na spore ograniczenia i niemałe wyzwanie logistyczne. Do tej pory lekkie auta dostawcze, nierzadko z nadbudówką, były chętnie wykorzystywane na międzynarodowych trasach właśnie z racji na swoistą "lukę" w przepisach. Brak ograniczeń w czasie pracy kierowcy pozwalał na elastyczność i szybką realizację dostaw.
Powstaje pytanie, czy tego rodzaju transport w związku z nowymi regulacjami nie straci na popularności. Jak wynika z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, obecnie w Polsce jest niespełna 38 tys. busów z licencją na realizację międzynarodowych transportów. Nowe przepisy wymuszają na przedsiębiorcach doposażenie wykorzystywanych pojazdów o urządzenia rejestrujące czas pracy kierowcy. Do tego dochodzi nieunikniona konieczność zmiany harmonogramu jazd.
Należy zaznaczyć, że przepisy te nie będą dotyczyły m.in. przewozu drogowego pojazdami:
- używanymi do przewozu materiałów, sprzętu lub urządzeń do użytku kierowcy w trakcie pracy;
- używanymi do dostawy rzeczy wyprodukowanych metodami rzemieślniczymi w promieniu 100 km od bazy przedsiębiorstwa oraz pod warunkiem, że prowadzenie pojazdu nie stanowi głównego zajęcia kierowcy, a transport nie ma charakteru zarobkowego;
- o DMC – wraz z przyczepą lub naczepą — przekraczającej 2,5 t, ale nieprzekraczającej 3,5 t, wykorzystywanymi do przewozu rzeczy, w przypadku gdy przewóz nie ma charakteru zarobkowego i jest wykonywany na potrzeby własne przedsiębiorstwa lub kierowcy, a prowadzenie pojazdu nie stanowi głównego zajęcia osoby prowadzącej pojazd;
- użytkowymi o statusie pojazdów zabytkowych zgodnie z przepisami państwa członkowskiego, w którym są użytkowane;
- wykorzystywanymi do niehandlowych przewozów osób lub rzeczy.