Katowice jednak ze strefą czystego transportu. Miasto ma sprytny plan
Mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach. W przypadku strefy czystego transportu, która mimo starań władz miasta jednak będzie musiała powstać w Katowicach, to z pewnością prawda. Przedstawiono plan powołania strefy. Jest minimalistyczny.
Strefa według Katowic
Zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia 2025 r. przepisami każde miasto o ponad 100 tys. mieszkańców, w którym Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wykryje średnioroczne przekroczenie normy zawartości w powietrzu dwutlenku azotu (NO2), musi powołać strefę czystego transportu. Dane GIOŚ-u za 2024 r. wśród takich miast wskazały na Warszawę, Kraków oraz Katowice. Władze ostatniego z nich z opóźnieniem, o którego powodach poniżej, przedstawiły plan funkcjonowania strefy. Niewykluczone, że ekolodzy będą mówić o kpinie.
Oto bowiem, gdy w Krakowie od 1 stycznia 2026 r. funkcjonuje strefa czystego transportu obejmująca ok. 60 proc. powierzchni miasta, władze Katowic nawet nie starają się ukryć, że chodzi raczej o formalne spełnienie wymogów.
- Wprowadzenie strefy czystego transportu w Katowicach zostało na nas nałożone. (…) Przyjęliśmy to do wiadomości i opracowaliśmy rozwiązania, które uwzględniają interes mieszkańców Katowic, ale także powinny wpłynąć na poprawę jakości powietrza w mieście - powiedział cytowany przez oficjalny miejski serwis internetowy Bogumił Sobula, pierwszy wiceprezydent Katowic.
Projektowana strefa ma obejmować ścisłe centrum Katowic. Będzie to zbliżony do prostokąta fragment o długości ok. 1,5 km i szerokości ok. 400 m. Licząc orientacyjnie, to ok. 0,5 proc. powierzchni miasta. Warunki wjazdu, które chcą zaproponować władze Katowic, również nie należą do opresyjnych.
Katowicka strefa miałaby obowiązywać od 29 czerwca 2026 r. W pierwszym etapie jej funkcjonowania, czyli do 30 czerwca 2030 r., do strefy – oprócz aut bezemisyjnych – mogłyby wjeżdżać samochody benzynowe spełniające normę Euro 3 (produkcja od 2000 r.) lub diesle spełniające normę Euro 4 (produkcja od 2005 r.).
Zgodnie z planem warunki wjazdu do strefy nie będą obowiązywać pojazdów należących do mieszkańców Katowic i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w momencie wejścia w życie strefy. "Dopóki samochód tych mieszkańców będzie przechodził badania techniczne, to dalej będzie można nim poruszać się w katowickiej SCT" – czytamy w serwisie internetowym miasta. Warto wspomnieć, że we wspomnianej wyżej metropolii mieszka 2,1 mln osób.
Jak Kuba Bogu…
Czy plany władz Katowic należy postrzegać jako kpinę ze zdrowia mieszkańców miasta? Niekoniecznie. Są całkiem istotne powody, by strefę traktować nieco po macoszemu. Zdaniem władz miasta obecnie stacja GIOŚ-u nie wskazuje na średnioroczne przekroczenie NO2. Dlaczego zatem miasto zobligowane jest do stworzenia strefy? Odpowiedzią są pomiary z 2024 r.
Przez lata katowicka stacja GIOŚ-u znajdowała się przy ul. Plebiscytowej, w niewielkiej odległości od autostrady A4. W 2024 r. władze Katowic starały się o przeniesienie stacji w miejsce, gdzie na jakość powietrza nie miałby wpływu ruch na autostradzie. Stacja została przeniesiona na ul. Dudy-Gracza, ale dopiero na początku 2025 r. W efekcie pod uwagę wzięto całoroczne pomiary z ul. Plebiscytowej. Jak informował GIOŚ, średnioroczny wynik za 2024 r. wyniósł tam 47 μg NO2/m3 przy normie wynoszącej do 40 μg/m3.
Władze miasta odwoływały się od określonego w ustawie o elektromobilności obowiązku stworzenia strefy czystego transportu. Jak argumentowano, rezultat spowodowany był przez ruch na autostradzie A4. Ta pozostaje w zarządzie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, więc miasto nie może powołać strefy, która obejmowałaby autostradę.
Jeszcze jesienią 2025 r. władze Katowic informowały, że nie będą musiały tworzyć SCT. Z czasem okazało się jednak, że odwoływanie się do zdroworozsądkowych argumentów nic nie dało. Zwyciężyła litera prawa i Katowice muszą mieć strefę. Ustawa o elektromobilności w rękach władz miasta pozostawia jednak określenie zarówno jej wielkości, jak i obowiązujących w niej zasad. I władze Katowic postanowiły to w pełni wykorzystać.