Jechał pod prąd ekspresówką i spowodował kolizję. Stracił prawko

Nowe malowanie radiowozów już pojawia się na drogach
Nowe malowanie radiowozów już pojawia się na drogach
Źródło zdjęć: © Policja | Mazowiecka policja
Kamil Niewiński

08.05.2023 18:00, aktual.: 09.05.2023 06:54

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

63-letni mężczyzna wjechał na drogę ekspresową S17 pod prąd, spowodował kolizję, a następnie nadal kontynuował jazdę w przeciwnym kierunku. Policja zatrzymała jego prawo jazdy i skierowała sprawę do sądu.

Niezwykle niebezpieczna sytuacja miała miejsce wieczorem 7 maja. Funkcjonariusze policji z Garwolina otrzymali zgłoszenie dotyczące samochodu, który porusza się drogą ekspresową S17 pod prąd. Gdy policjanci dojechali na miejsce zdarzenia, zauważyli kilka zatrzymanych aut, w tym jedno z widocznymi uszkodzeniami. Na miejscu jednak nie było pojazdu, którego dotyczyło wezwanie.

Okazało się, że 63-latek kierujący samochodem marki Opel zderzył się z prawidłowo jadącym autem BMW, a następnie… kontynuował jazdę pod prąd. Świadkowie wypadku zdołali na szczęście zapamiętać numery rejestracyjne sprawcy. Policjanci pojechali do jego domu, lecz tam nie znaleźli podejrzanego. Udało się to dopiero na terenie gminy Sobolew, po dłuższych poszukiwaniach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

63-letni mężczyzna przyznał się do winy, argumentując, iż minął swój zjazd i chciał do niego zawrócić. Przyznał się również do spowodowania kolizji z BMW. Funkcjonariusze oczywiście zatrzymali prawo jazdy, a dalsze decyzje w tej sprawie podejmie sąd. Sprawcy zagrożenia grozi nie tylko grzywna do nawet 30 tysięcy złotych, ale również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)