Jechał odebrać dziecko od teściów. Skończył w areszcie

Wrocławscy policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę, którego zachowanie na drodze było bardzo podejrzane. Chwilę później wszystko było wiadome.

50-latkowi grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności50-latkowi grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Do zdarzenia doszło w sobotę, 23 września br. we Wrocławiu. Funkcjonariusze tamtejszej drogówki zauważyli jadącego slalomem osobowego volkswagena. Zachowanie kierowcy oraz opuszczone szyby w aucie wydały się policjantom bardzo podejrzane. Podczas kontroli mundurowi zwrócili uwagę na charakterystyczną, silną woń alkoholu, wydobywającą się od kierowcy.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Kontrola trzeźwości rozwiała wszelkie wątpliwości. Mężczyzna "wydmuchał" 2,3 promila. Policjantom tłumaczył, że wcześniej pił drinki z alkoholem, a rano, jak gdyby nigdy nic, wsiadł za kierownicę i ruszył w drogę. Usprawiedliwiał się tym, że jechał odebrać dziecko od teściów, którym miał się zaopiekować. To nie wzruszyło mundurowych, którzy zabrali go do aresztu. 50-latek odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!