Wyjaśniamy promocję Orlenu. Trzeba mieć właściwe auto lub kanister

Wyjaśniamy promocję Orlenu. Trzeba mieć właściwe auto lub kanister24.06.2022 12:25
Takie Suzuki ma 37-litrowy zbiornik, więc żeby nie stracić na promocji, trzeba wziąć dwa lub trzy małe kanistry
Takie Suzuki ma 37-litrowy zbiornik, więc żeby nie stracić na promocji, trzeba wziąć dwa lub trzy małe kanistry
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński

Prezes koncernu PKN Orlen dumnie ogłosił promocję na paliwa dla Polaków na wakacje. Program rabatowy rusza 27 czerwca i potrwa dwa pełne miesiące. Wystarczy dołączyć do programu VITAY i... mieć odpowiednie auto lub kanister.

Pamiętacie tę scenę z "Misia", gdzie prezes Ochódzki wyjaśnia kierownikowi Janowi Hochwanderowi ideę inwestycji w słomianego misia? Nie każdy ją w pełni zrozumie oglądając to tylko raz. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ odnoszę wrażenie, że sam Bareja brał udział w opracowaniu zasad programu rabatowego, który można by nazwać "45 złotych dla Polaków na wakacje".

Miś - Lekcja inwestowania

Można zgarnąć 45 zł rabatu miesięcznie, ale trzeba kombinować

Od 27 czerwca posiadacz aplikacji ORLEN VITAY (lub karty VITAY od 1 lipca) może skorzystać z rabatu na paliwo (benzynę lub olej napędowy) w wysokości 30 groszy na litrze. Wystarczy zatankować, okazać kartę lub aplikację i cieszyć się zniżką? To by było zbyt proste. Trzeba trochę pokombinować.

Po pierwsze, trzeba zatankować do 50 litrów jednorazowo. Na taką ilość paliwa obowiązuje rabat. W miesiącu można z niego skorzystać trzy razy, łącznie tankując 150 litrów. Wszystko pod warunkiem, że macie odpowiedni zbiornik paliwa. Bo o ile w samochodzie kompaktowym rzadziej są mniejsze baki, o tyle jeśli jest to już hybryda plug-in albo model segmentu B czy mniejszy crossover, to takiego zbiornika już nie ma.

A nawet jeśli auto ma 50-litrowy bak, to marne szanse, by tyle wlać, chyba że przyjedziecie na stację "na oparach". Sposobem na ten problem jest zabranie ze sobą kanistra. Bo skoro tylko trzy razy w miesiącu jest taka okazja, to marnotrawstwem byłoby zatankować np. 45 litrów i stracenie 1,50 zł.

A jeśli zatankujemy więcej? No cóż, wówczas tylko część paliwa będzie tańsza, a do tego może go wystarczyć do końca miesiąca i nie skorzystamy z kolejnego tańszego tankowania. Lepiej więc nawet do dużego baku nalać trzykrotnie 50 l niż dwa razy do pełna.

A co mają powiedzieć motocykliści?

O ile sytuacja kierowców aut z małymi zbiornikami wydaje się nieco kłopotliwa, o tyle motocykliści są skazani na porażkę. Największe zbiorniki w motocyklach ledwo przekraczają pojemność 20 litrów. A w takiej sytuacji wzięcie kanistrów byłoby już karkołomne.

Ale jest sposób na więcej niż 45 zł. Nawet dwa

Zwykle skomplikowane przepisy i regulaminy mają furtki, a przecież Polacy są mistrzami w ich szukaniu. Ja tylko dziś znalazłem jedną, którą można zrobić w mig. Można skorzystać z karty VITAY wyrobionej na żonę, męża, mamę czy inną osobę. Wówczas można się cieszyć większą liczbą rabatowanych tankowań. Tylko jeszcze trzeba mieć pomysł, co z tym paliwem zrobić, bo niewiele osób tak dużo jeździ.

Jest też inne rozwiązanie, które da większą zniżkę - 40 groszy na litrze. Należy mieć kartę dużej rodziny. Wówczas można oszczędzić do 60 zł miesięcznie. To dziś mniej więcej odpowiednik sześciu kostek masła. Rok temu dziesięciu...

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)