Jak to było z tym Veyronem i pelikanem?

Pamiętacie pechowego Bugatti Veyrona, który wpadł do jeziora w Teksasie. Wówczas informowaliśmy Was o tym, że kierowca relacjonował, iż powodem wypadku był zbyt nisko lecący pelikan, który rozproszył jego uwagę. Zobaczmy, czy rzeczywiście tak było...

Veyron
Veyron
Mateusz Gajewski

Pamiętacie pechowego Bugatti Veyrona, który wpadł do jeziora w Teksasie. Wówczas informowaliśmy Was o tym, że kierowca relacjonował, iż powodem wypadku był zbyt nisko lecący pelikan, który rozproszył jego uwagę. Zobaczmy, czy rzeczywiście tak było...

Wczoraj w sieci, na stronie Facebook, pojawiło się wideo nakręcone przez pewną osobę, która była w chwili gdy wypadek miał miejsce. Co ciekawe osoba ta cały czas kamerowała Bugatti Veyrona, nawet w chwili wjechania w jezioro. Wyglądało to bardzo spektakularnie. Zobaczcie sami:

Źródło: jalopnik

Źródło artykułu:WP Autokult

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)