Jak przygotować ogłoszenie sprzedaży samochodu? Nie idź drogą handlarzy

Poradniki i mechanikaJak przygotować ogłoszenie sprzedaży samochodu? Nie idź drogą handlarzy23.05.2018 13:54
Na ogłoszeniu staraj się pokazać auto tak, by przykuwało uwagę, ale nie przesadzaj, bo będziesz postrzegany jako handlarz
Na ogłoszeniu staraj się pokazać auto tak, by przykuwało uwagę, ale nie przesadzaj, bo będziesz postrzegany jako handlarz
Źródło zdjęć: © fot. OLX (screen)

Piękne zdjęcia po solidnym retuszu i wylewne opisy samochodu… to może być strata czasu. Jeżeli chcesz sprzedać auto, nie rób z siebie handlarza. Dobry klient może ci przejść koło nosa.

Są dwa typy kupujących samochody używane. Osoby z doświadczeniem i zimną krwią oraz takie, które łatwo dają się zwieść, bez wiedzy i nie potrafiący opanować emocji.

W tę drugą grupę celują handlarze, którzy robią piękne zdjęcia, nierzadko mocno retuszowane, a także długie opisy ze szczegółami. Ma to robić wrażenie. I robi. Na miejscu nierzadko auto nie wygląda już tak dobrze, ale jak to się mówi: liczy się pierwsze wrażenie.

Wy, jako sprzedający, też macie dwie drogi. Sprzedać auto jak "handlarz" lub jak osoba prywatna. Oferty od osób naprawdę prywatnych są na wagę złota.

Jak zrobić zdjęcia do ogłoszenia sprzedaży samochodu?

  • Ładne zdjęcia i długie opisy… to od razu przekreśla w moich oczach ogłoszenie. To albo handlarz albo pseudohandlarz. Szukam zazwyczaj na OLX, im gorsze zdjęcia tym lepiej, bo to świadczy o tym, że osoba, która sprzedaje samochód albo się spieszy, albo nie zależy jej tak bardzo. Dzięki temu albo kupię auto tanio i szybko, albo trafię na egzemplarz w bardzo dobrym stanie. Rzadko się mylę – opowiada zawodowiec, który wyszukuje najlepsze oferty na rynku wtórnym i kupuje takie auta do dalszej odsprzedaży.

Oczywiście jakość zdjęć ma większe znaczenie dla osób, które nie zajmują się handlem profesjonalnie, tylko szukają samochodu dla siebie, ale faktem jest, że najładniejsze zdjęcia mają zwykle zawodowcy. Godne uwagi ogłoszenia prywatne lub na takie wyglądające, to wypośrodkowanie pomiędzy tymi najładniejszymi z najdłuższymi opisami, a tymi najbardziej niechlujnymi.

Oto efekt robienia zdjęć w orientacji pionowej. Skadrowane przez automat pokazuje ziemię zamiast samochodu
Źródło zdjęć: © fot. OTOMOTO (screen)
Oto efekt robienia zdjęć w orientacji pionowej. Skadrowane przez automat pokazuje ziemię zamiast samochodu

Jeżeli przygotowujesz się do odsprzedaży, umyj auto (wysusz, bo często handlarze robią zdjęcia "na mokro"), posprzątaj wnętrze i zrób zdjęcia – choćby telefonem – najładniej jak potrafisz i zawsze w orientacji poziomej.

Niech samochód stoi w naturalnym miejscu, na podwórku czy parkingu. Nie musisz szukać ładnej ścianki. Nie rób zdjęć na tle wielu samochodów, bo potencjalny nabywca może pomyśleć, że ma do czynienia z komisem.

Raczej nie obrabiaj zdjęć, bo to już może świadczyć o próbie ukrycia jakichś wad i chęci sztucznego podkręcenia atrakcyjności samochodu. Obróbka, jeśli uznasz ją za konieczność, powinna się kończyć na rozjaśnieniu lub ściemnieniu fotografii. Pamiętaj, by zdjęcia wnętrza robić w cieniu – tak jest łatwiej i są ładniejsze.

Niektórzy chcą ukryć w ogłoszeniu widoczne wady auta i nie zamieszczają w ogłoszeniu fotografii pojazdu z każdej strony. Rozsądny kupujący, widząc tylko kilka zdjęć, raczej poprosi o większą porcję, a ciebie będzie to kosztowało czas. Lepiej więc dołączyć do ogłoszenia fotografie ważniejszych uszkodzeń.

Pamiętaj, że zdjęcia do ogłoszenia mają prezentować samochód, a nie krajobrazy, więc kadruj je możliwie najciaśniej – jak najwięcej auta na fotografii. Nie jest to też miejsce na duszę artysty, więc daruj sobie winietowanie, filtry i zmianę kolorów.

Możesz o tym pomyśleć, jeśli twoje auto jest rzeczywiście wyjątkowe. Zdjęcia z dziewczyną w tle czy na fotelu przykuwają uwagę, ale liczba wejść w ogłoszenia nie jest adekwatna do liczby telefonów. Często takie oferty nie są traktowane poważnie.

Pytanie brzmi: co jest na sprzedaż? Samochód czy liczniki?
Źródło zdjęć: © fot. OLX (screen)
Pytanie brzmi: co jest na sprzedaż? Samochód czy liczniki?

Jako zdjęcia otwierającego użyj takiego, które pokazuje auto lekko z przodu i bok, ok. 45 stopni frontem do obserwatora. Takie wyglądają najlepiej. Najgorsze, co możesz zrobić, to otworzyć ogłoszenie zdjęciem wnętrza. Wiele osób może na nie nie wejść.

Jak napisać treść ogłoszenia?

Tu również nie radzę wzorować się na handlarzach. Długą na całą stronę listę wyposażenia czy wylewny opis zalet możesz sobie darować. Szukający używanego samochodu podchodzą do treści zawsze negatywnie, czyli szukając raczej informacji o uszkodzeniach czy potencjalnych wydatkach niż o wyimaginowanym zużyciu paliwa lub dynamice silnika.

Typowe ogłoszenie z komisu. Duże litery, wykrzykniki oraz lista wyposażenia. Efekt? Brak informacji i niechęć do sięgnięcia po telefon.
Źródło zdjęć: © fot. OTOMOTO (screen)
Typowe ogłoszenie z komisu. Duże litery, wykrzykniki oraz lista wyposażenia. Efekt? Brak informacji i niechęć do sięgnięcia po telefon.

Wymienienie dwóch wad może sprawić, że będziecie postrzegani jako uczciwi, natomiast pięć zalet to już reklama, a reklamom raczej się nie ufa.

Opis powinien być prosty, przejrzysty, zawierać wszystkie podstawowe informacje i napisany zupełnie bez emocji. Jeżeli posiadasz atrakcyjną wersję samochodu, możesz o tym wspomnieć, ale bez "och i ach".

Do tego trochę historii (samochodu i napraw) i najlepiej maksimum prawdy, jaką chcesz się podzielić. Pamiętaj, że długi opis i tak nie zwolni cię z powtórzenia wszystkiego przez telefon. Poświęć więcej uwagi na staranne wypełnienie konkretnych pozycji w serwisie ogłoszeniowym, ponieważ są osoby szukające według wybranych kryteriów.

Na koniec warto zaznaczyć, że opis samochodu w internecie jest także dowodem przeciwko tobie. Jeśli napisałeś, że auto jest bezwypadkowe, to kupujący może mieć co do tego roszczenia, jeśli na miejscu okaże się, że jest inaczej.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (9)