Zagrożenie dla pieszych. Pokazali skutki wypadków z elektrycznymi hulajnogami i rowerami

Popularyzacja elektrycznych hulajnóg i rowerów przyczyniła się do wzrostu przypadków urazu mózgu i kręgosłupa. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych w USA. W najgorszej sytuacji są ci, którzy… ich nie używają.

Kontrola elektrycznej hulajnogi - zdjęcie ilustracyjneKontrola elektrycznej hulajnogi - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © materiały prasowe
Tomasz Budzik

Naukowcy z NYU Langone Health zajęli się kwestią wpływu nowej mikromobilności na liczbę poszkodowanych w wypadkach z urazem mózgu lub kręgosłupa. Porównano przypadki zdarzeń komunikacyjnych z udziałem użytkowników tradycyjnych rowerów i hulajnóg oraz wypadki, w których udział wzięli użytkownicy ich elektrycznych wersji.

Wnioski są przykre – choć jazda na elektrycznej hulajnodze czy wspomaganym elektrycznie rowerze może być przyjemna, to podnosi ryzyko odniesienia poważnych urazów. Dwie trzecie pacjentów wymagało przyjęcia do szpitala. U jednej trzeciej doszło do urazowego uszkodzenia mózgu. 30 proc. uczestników takich wypadków trafiło na oddział intensywnej terapii.

Połowa urazów wiązała się ze zderzeniem użytkownika elektrycznej hulajnogi czy elektrycznie wspomaganego roweru z pojazdem. Kask miała na sobie mniej niż jedna trzecia użytkowników takich jednośladów. Co ważne, zagrożenie dotyczy nie tylko osób, które z nich korzystają, ale też – a może przede wszystkim - potrąconych pieszych. Jak wykazało sprawdzenie danych o 69 takich zdarzeniach, w przypadku potrącenia pieszy odnosi urazy mózgu dwukrotnie częściej niż użytkownik jednośladu.

Wniosek z amerykańskiej analizy jest prosty. Nie należy bagatelizować zagrożenia, jakie tworzy niewłaściwie używana elektryczna hulajnoga czy wspomagany elektrycznie rower. Problemem jest nie tylko to, że część użytkowników takich jednośladów ma nikłe pojęcie o przepisach i małe doświadczenie drogowe, a ponadto wstydzi się jazdy w kasku.

Bywa także, że hulajnogi rozpędzają się do prędkości, jakich nie powstydziłby się słabszy motocykl, a elektrycznie wspomagane rowery są nimi tylko z nazwy i pozwalają na osiąganie prędkości rzędu 50-70 km/h. Takiego zagrożenia dla pieszych nie można bagatelizować.

Wybrane dla Ciebie
Zatrzymali kierowcę w czymś takim. Mandat pomnożyli razy dwa i zabrali prawo jazdy
Zatrzymali kierowcę w czymś takim. Mandat pomnożyli razy dwa i zabrali prawo jazdy
Podano termin. Wielkie zmiany na autostradzie. Pojedziemy 70 km/h
Podano termin. Wielkie zmiany na autostradzie. Pojedziemy 70 km/h
Diesel 1.7 CDTI Opla pokazał, że stare jest lepsze?
Diesel 1.7 CDTI Opla pokazał, że stare jest lepsze?
Nowe kamery na drodze nad morze. Posypią się mandaty
Nowe kamery na drodze nad morze. Posypią się mandaty
Jest cennik nowego Hiluxa. Pod maską diesel i (śladowa) hybryda
Jest cennik nowego Hiluxa. Pod maską diesel i (śladowa) hybryda
Toyota odświeżyła Yarisa Crossa. Europejski bestseller zyskał nową twarz
Toyota odświeżyła Yarisa Crossa. Europejski bestseller zyskał nową twarz
Porsche 911 GT3 S/C to wolnossąca uczta dla koneserów kabrioletów
Porsche 911 GT3 S/C to wolnossąca uczta dla koneserów kabrioletów
Legenda powróci. Potwierdza to sam szef marki
Legenda powróci. Potwierdza to sam szef marki
Renault szykuje zwolnienia. Nawet 20 proc. inżynierów straci pracę
Renault szykuje zwolnienia. Nawet 20 proc. inżynierów straci pracę
Tor Poznań jednak otwarty. I oby tak zostało
Tor Poznań jednak otwarty. I oby tak zostało
Volkswagen odświeżył ID.3. Teraz nazywa się NEO
Volkswagen odświeżył ID.3. Teraz nazywa się NEO
Żółty pył już na południu Polski. Największe stężenie przez dwa dni
Żółty pył już na południu Polski. Największe stężenie przez dwa dni
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀