Ile zaoszczędzisz na systemie start/stop? Samochód ujawnił wszystko na komputerze
System start-stop wzbudzał wątpliwości wielu kierowców. Częstsze działanie rozrusznika miało ostatecznie pożerać oszczędności wynikające z wyłączania silnika. Ile tak naprawdę paliwa zostaje w baku na dłużej?
System start-stop stał się normą we współczesnych pojazdach. Dzięki niemu auta mają lepsze wyniki w testach wykonywanych "na normie" WLTP. Pierwotnie oparty na tradycyjnym rozruszniku, coraz częściej wykorzystuje połączony układ rozrusznika - alternatora. To tzw. miękkie hybrydy.
Opłacalność systemu start-stop
Choć oszczędności mogą początkowo wydawać się nieznaczne, niektóre pojazdy potrafią dokładnie wskazać korzyści ekonomiczne. Przykładem jest Suzuki Vitara z silnikiem 1,4 l Boosterjet, układem miękkiej hybrydy i manualną skrzynią biegów. Takie auto nie miało resetowanego komputera pokładowego od momentu wyjechania z salonu. Podczas robienia zdjęcia miało 4519 km przebiegu.
Przez 4,5 godziny postoju w korkach samochód zaoszczędził ponad 2 litry paliwa, co daje oszczędność ok. 0,45 litra na godzinę. Na każde 1000 km średnio przez godzinę auto korzystało z systemu start-stop.
Co ciekawe, Amerykanie rezygnują z tego rozwiązania. Nowe przepisy ogłoszone przez EPA znoszą nie tylko obowiązek stosowania systemu start/stop, ale i wszelkie ulgi dla producentów, którzy montowali to rozwiązanie w swoich pojazdach. Oznacza to, że start/stop prawdopodobnie zniknie z wielu popularnych modeli, a w niektórych będzie stanowił raczej płatną opcję niż wyposażenie standardowe.
Decyzja jest wynikiem szerszego pakietu deregulacji wprowadzonego przez administrację Trumpa, która to rezygnuje z przepisów z 2009 r. dotyczących gazów cieplarnianych. W dużym skrócie - amerykańskie władze uznały, że gazy te nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Obrońcy tego sposobu myślenia podkreślają, że zniesienie regulacji wpłynie znacząco na obniżenie cen nowych aut w USA. Pożyjemy - zobaczymy.