Czterech mężczyzn aresztowano w związku z kradzieżami, do których dochodziło w ostatnim czasie na terenie powiatu warszawskiego. Gruzińska grupa złodziei specjalizowała się nie tyle w zabieraniu całych aut, ile demontażu zestawu akumulatorów. Mężczyźni mieli na celowniku auta hybrydowe, z których pod osłoną nocy zabierali cały podzespół.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Jak wynika z dotychczasowego śledztwa prowadzonego we współpracy północnopraskiej grupy "Skorpion" oraz kryminalnych z warszawskiej Białołęki, złodzieje demontowali akumulatory głównie z toyot, a straty szacowane są na 250 tys. zł. Dzięki pracy policjantów udało im się zatrzymać przestępców na gorącym uczynku.
Cała akcja miała miejsce w ubiegłym tygodniu na terenie podwarszawskiej Zielonki. Policjanci wkroczyli do akcji, gdy jeden z członków grupy, 30-letni mężczyzna, włamał się do zaparkowanej toyoty. Wskutek działań do ucieczki rzucił się 42-latek stojący "na czujce", który według kryminalnych był liderem całej grupy. Po chwili pościgu udało się go zatrzymać.
W tym samym czasie policjanci zatrzymali także 34-latka, czekającego na swoich kolegów na pobliskiej stacji paliw. Jak się okazało, był on poszukiwany przez sąd do odbycia kary aresztu. W samochodzie, którym zatrzymani mężczyźni przyjechali na miejsce, znaleziono ponadto narzędzia służące do demontażu baterii z aut hybrydowych, obcinania kabli oraz przedmioty mogące pochodzić ze wcześniejszych kradzieży.
Dzięki dalszej pracy już następnego dnia policjantom udało się zatrzymać ostatniego członka grupy – 46-letniego mężczyznę. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani, a prokuratura postawiła im łącznie 15 zarzutów. Przestępcom grozi do 10 lat więzienia.