Grand Prix Austrii 2015 - Lewis Hamilton przegrał wyścig!
Grand Prix Austrii 2015 - Lewis Hamilton przegrał wyścig!
Dzisiejszy dzień nie był dniem Lewisa Hamiltona. Wyraźny brak tempa i podziwianej w każdym jego wyścigu zaciętości. Lewis dziś przegrał. Był słabszy, był wolniejszy, nie przez przypadek czy błąd. Po prostu przegrał - to dobra wiadomość dla mistrzostw.
Dramatycznie rozpoczął się wyścig w Austrii za sprawą dwóch zdarzeń. Przespany start Lewisa Hamiltona umożliwił Nico Rosbergowi wyjście na prowadzenie, którego nie oddał naciskany przez swojego partnera na kolejnych zakrętach. Całą akcję przerwała jednak inna sytuacja, gdzieś z tyłu stawki. Tam jechały bolidy McLarena, Manora, Red Bulla i… Kimi Räikkönen. Fin nagle zaczyna się ślizgać, a w jego kamerze pokładowej pojawia się bolid Fernando Alonso. McLaren ląduje na jego nosie, obaj lądują na bandzie. Kompletnie zniszczone samochody stoją tuż przy torze więc pojawia się również samochód bezpieczeństwa. Wyścig zostaje chwilowo przerwany. Fernando pomaga Kimiemu wyjść z bolidu i obaj oglądając się na swoje wraki (McLaren był nim również przed kraksą) maszerują w kierunku swoich domków gościnnych za grube miliony euro.
Wyścig rozpoczął się wraz z końcem 6. okrążenia. Prowadzący Nico Rosberg jedzie swoim, bardzo szybkim tempem podczas gdy Lewis Hamilton jedzie zupełnie w nie swoim stylu. Biorąc pod uwagę to, co pokazywał wcześniej, w Austrii jego jazdę można porównać do wleczenia się gdzieś za partnerem. Nico uzyskuje kolejne rekordy okrążenia, a Lewis stara się jedynie trzymać kontakt. Za nim jedzie Sebastian Vettel i Felipe Massa.
Pierwszy w boksie pojawił się Nico dramatycznie hamując przed linią rozpoczynającą ograniczenie prędkości w alei serwisowej. Z czasem postoju wynoszącym 2,7 s wyjechał na tor za Massą, który odwiedził mechaników okrążenie później. Czas postoju 3,6 s. Na kolejnym kółku Lewis. Czas 3,1 s był jednak za długi by w ogóle pomyśleć o wyprzedzeniu Rosberga. Został Sebastian Vettel. Zjazd do boksu i czas… 13 sekund! Powód? Problem z dokręceniem koła. Nie mogło się skończyć inaczej jak utratą pozycji na rzecz Massy. Kolejny dramat przeżył Lewis Hamilton, który delikatnie najechał na linię ograniczającą pas wyjazdowy od toru podczas opuszczania alei serwisowej. Sędziowie nałożyli 5 s kary doliczonej do czasu wyścigu i by zostać zwycięzcą, musiałby wyprzedzić Nico i uzyskać minimum taką przewagę nad rywalem, a tracił już 6 s. Problemem nie był Felipe Massa, który w tym momencie tracił już kilkanaście sekund do Brytyjczyka.
Massa też raczej nie myślał o gonieniu Hamiltona, ale o Vettelu trzymającym się za nim. Co prawda kierowca Ferrari tracił 5 s, ale stratę powoli i skutecznie odrabiał. Na 59. okrążeniu Niemiec znalazł się już 2 s za plecami Brazylijczyka. Kilka okrążeń później znalazł się już w jego strefie DRS. Do mety zostało niewiele dystansu. 5 okrążeń przed metą Vettel przygotowywał sobie atak. Mistrz świata wiedział, że będzie miał jedną szansę. Jego problemem była jedynie moc silnika Mercedesa w białym bolidzie, który odjeżdżał mu na wyjściach. 67, 68, 69 i 70 okrążenia to kolejne próby wyprowadzenia ciosu i kolejne nieudane. Walczył do końca i nawet na ostatnich zakrętach wyścigu nie odpuszczał. Nie pokonał Massy, ale pokazał, że nigdy się nie poddaje. Massa też, choć podium dostał od mechaników Ferrari.
Lewis Hamilton, nad którym Nico utrzymywał stałą przewagę w granicach 5-7 s przegrał ten wyścig. Przegrał bez żadnej pomocy ze strony losu, przypadku, nieprzewidywalnych zdarzeń itp., choć Rosberg w samej końcówce miał duże kłopoty z wibracjami kierownicy. Nico był dziś po prostu lepszy i miejmy nadzieję, że będzie mu się to zdarzało trochę częściej. Choć szczerze, to myślę, że coś przydarzyło się dziś raczej Lewisowi.
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.