GP Włoch: Perfekcyjny Vettel, zadziorny Schumi

GP Włoch: Perfekcyjny Vettel, zadziorny Schumi11.09.2011 14:28
GP Włoch: Perfekcyjny Vettel, zadziorny Schumi
Bartosz Pokrzywiński

Czy ktoś mógłby się spodziewać tego, że na tak szybkim torze jak Monza, dysponujące dobrym dociskiem bolidy Red Bulla będą w stanie rywalizować z szybkimi McLarenami? Sebastian Vettel po raz kolejny udowodnił dzisiaj, że naprawdę potrafi się ścigać. Jednak we Włoszech działo się wiele więcej.

Czy ktoś mógłby się spodziewać tego, że na tak szybkim torze jak Monza, dysponujące dobrym dociskiem bolidy Red Bulla będą w stanie rywalizować z szybkimi McLarenami? Sebastian Vettel po raz kolejny udowodnił dzisiaj, że naprawdę potrafi się ścigać. Jednak we Włoszech działo się wiele więcej.

Przepiękna pogoda, błękitne niebo i mocno świecące słońce, takie warunki przywitały kierowców na prostej startowej, kiedy o godzinie 14:00 po okrążeniu formującym stawka ustawiła się na swoich pozycjach. Kiedy zgasły czerwone światła, oczy wszystkich zwróciły się na startującego z pierwszego pola Sebastiana Vettela.

Mistrz świata ruszył dobrze, ale troszkę szybszy był Lewis Hamilton, który niemal zrównał się z granatowym Red Bullem. Wtedy po prawej stronie, zahaczając o pobocze parę kierowców wyprzedził Fernando Alonso. Hiszpan ruszał do wyścigu z 4. pola i popisał się wyśmienitym startem. Dzięki temu Alonso jako pierwszy kierowca wyjechał z szykany.

Niestety, ta sama szykana, już po kilkuset metrach wyścigu, okazała się ostatnim zakrętem dla Vitantonio Liuzziego, który na dohamowaniu stracił panowanie nad pojazdem, wpadł na trawę i sunąc bokiem uderzył w bolid Witalija Pietrowa. Rosjanin miał dzisiaj ogromnego pecha, podobnie jak Nico Rosberg, dla których oznaczało to koniec udziału w wyścigu. Chwilę później z rywalizacji odpadł także Jerome D'Ambrosio.

Po kolizji w pierwszej szykanie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a środek stawki się trochę przemieszał. Kiedy porządkowi posprzątali na torze, srebrny Mercedes SLS AMG zjechał do boksów i wszystko zaczęło się od nowa. Alonso na prowadzeniu, dalej Vettel, Hamilton, Schumacher, który także nieźle wystartował. Na trzecim zakręcie, tuż po restarcie, Sebastian Vettel bardzo odważnie zaatakował Fernando Alonso od zewnętrznej. Niemiec zaryzykował, ale ryzyko się opłaciło i dzięki temu manewrowi, Vettel zdobył prowadzenie.

Wydawać by się mogło, że Michael Schumacher odpuści, jednak mistrz mistrzów brawurowo zaatakował Lewisa Hamiltona. Chwilę później na torze znowu pojawiła się żółta flaga. Tym razem to Mark Webber atakował Felipe Massę na dohamowaniu do szykany i przednim skrzydłem zawadził o tylną krawędź bolidu Ferrari. Massa obrócił się wokół własnej osi i stracił kilka miejsc, a Webber rozbił się jadąc bez przedniego skrzydła na Parabolice.

Vettel stopniowo zdobywał przewagę nad Alonso, a Lewis Hamilton utknął za Michaelem Schumacherem. Przez kilkanaście okrążeń Lewis próbował absolutnie wszystkiego, jednak Michael jechał niesamowicie pewnie, blokując Brytyjczyka. Bolid McLarena był szybki, jednak przy 330 km/h kończył się 7. bieg, a ta prędkość była niewystarczająca do wyprzedzenia Schumachera.

Dwójkę dogonił Jenson Button, który wykorzystał błąd Hamiltona, wyprzedził swoje kolegę z zespołu, a później udanym manewrem wcisnął się przed Schumiego. Niesamowita walka zakończyła się serią wizyt w boksach. Drugi stint nie był już tak emocjonujący, a Michael Schumacher ostatecznie musiał odpuścić Hamiltonowi po usłyszeniu ostrzeżenia z boksów od Rossa Brawna. Schumi popracował dzisiaj na konto Ferrari, dość długo blokując McLareny.

Walka w czołówce była dziś na tyle emocjonująca, że łatwo zapomnieć o środku stawki, gdzie pojawiały się dzisiaj takie nazwiska jak Maldonado, Buemi, Alguersuari czy Senna. Brazylijczyk sporo stracił na zamieszaniu w pierwszej szykanie, jednak później wykorzystywał prędkość swojego Renault, które rozpędzało się nawet do 340 km/h i ostatecznie uplasował się na 9. pozycji.

Pod koniec w czołówce również zrobiło się gorąco. Jenson Button uporał się z Fernando Alonso i powoli gonił Sebastiana Vettela. Lewis Hamilton uwolnił się od Schumachera i teraz to on w niewiarygodnym tempie ścigał Hiszpana. Zabrakło mu jednak jednego okrążenia, by zaatakować dwukrotnego mistrza świata.

Fenomenalny wyścig dla Sebastiana Vettela, który nie pozostawia rywalom żadnych szans. Już tylko działania matematyczne dają nadzieje Fernando Alonso czy Markowi Webberowi na dogonienie Niemca. Nieźle spisał się także Jenson Button, brawa należą się ponadto Michaelowi Schumacherowi, którego jazda dostarczyła dzisiaj najwięcej emocji.

Klasyfikacja Grand Prix Włoch

Klasyfikacja generalna kierowców

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)