Poradniki i mechanikaGaśnica samochodowa – co grozi za jej brak i jak z niej korzystać?

Gaśnica samochodowa – co grozi za jej brak i jak z niej korzystać?

Gaśnica samochodowa
Gaśnica samochodowa
Źródło zdjęć: © Fot. Jakub Tujaka
Jakub Tujaka
19.05.2018 14:50, aktualizacja: 30.03.2023 11:05

Często kierowcy nie przywiązują wagi do gaśnicy samochodowej. Przedmiot ten bywa schowany pod podłogą bagażnika i przypominamy sobie o nim podczas kontroli lub przeglądu technicznego. Zanim dojdzie do pożaru, warto wiedzieć, jak z niej skorzystać.

Według ekspertów mała samochodowa gaśnica potrafi poradzić sobie z większością pożarów, które mogą się pojawić przez zwarcie instalacji elektrycznej lub wycieki oleju czy benzyny. Oczywiście pod warunkiem, że wiemy jak jej użyć.

Strażacy radzą, żeby dbać o stan gaśnicy samochodowej, a także o to, żeby znajdowała się ona pod ręką. Jeśli mamy załadowany bagażnik, to warto pamiętać, żeby mieć do niej łatwy dostęp. Rekomenduje się, żeby gaśnica była na stale zamontowana w kabinie auta, jednak producenci samochodów często nie stosują się do tych założeń.

Podstawowy podział gaśnic samochodowych wyróżnia dwa typy: X i Z. Pierwszy rodzaj to nieco droższe rozwiązanie i z wyglądu różni się tym, że przy zaworze gaśnicy zamontowany jest zegar pokazujący ciśnienie azotu. Urządzenia takie są gotowe do akcji gaśniczej od razu po wyjęciu zawleczki.

Gaśnice typu Z są tańsze i występują w samochodach częściej. Mają one zbiornik na CO2 zamontowany wewnątrz obudowy. Po wyjęciu zawleczki należy nacisnąć delikatnie rączkę by przebić nabój CO2 i po odczekaniu ok. 2 s (czas potrzebny na wytworzenie nadciśnienia) dopiero można gasić zaczątek pożaru.

Jak postępować w przypadku pożaru?

Jeśli jadąc autem wyczujemy zapach płonącego tworzywa sztucznego lub zauważymy dym, to w pierwszej kolejności należy zatrzymać pojazd i wyłączyć zapłon. Następnie wysiąść z samochodu i upewnić się, że wszyscy pasażerowie zrobili to samo. Później należy znaleźć gaśnicę i zlokalizować źródło dymu.

Jeśli dymi się spod maski, to najpierw przygotujmy gaśnicę do użycia, czyli należy wyjąć zawleczkę, a następnie przebić nabój z CO2 (w przypadku urządzeń bez wskaźnika). Jeśli jest ona gotowa, musimy uchylić maskę i "strzelić" gaśnicą.

W momencie podnoszenia maski do góry, dostarczymy sporą dawkę tlenu, co wpłynie na powiększenie się pożaru.

Gdy dymi się pod podwoziem lub z deski rozdzielczej, trzeba wcelować dyszą gaśnicy w źródło dymu.

Jeśli mamy do dyspozycji dwie lub trzy gaśnice, to najlepiej użyć wszystkich na raz. Jeśli pożar wydaje się zbyt duży warto zatrzymać na drodze kierowcę samochodu ciężarowego lub autobusu, który ma na pokładzie większą gaśnicę. Tak czy inaczej zawsze należy wezwać straż pożarną i im szybciej to zrobimy tym lepiej.

Jak zapobiegać pożarom samochodów?

Zapobieganie pożarom polega przede wszystkim na utrzymaniu auta w dobrym stanie technicznym. Warto dbać o fachowe naprawy instalacji elektrycznej i reagowanie na wycieki paliwa czy oleju silnikowego.

Często też zdarza się, że w wyniku zwarcia zapala się wykładzina przyklejona po wewnętrznej stronie maski silnika. Jeśli jest postrzępiona lub uszkodzona, to warto o nią zadbać. Jeśli mamy podejrzenie, że w komorze silnika grasowały gryzonie, to także warto sprawdzić, czy kable są dobrze zaizolowane.

Fakty i mity o pożarach samochodowych

Warto wiedzieć, że pożary samochodów prawie nigdy nie doprowadzają do eksplozji. Oprócz tego, jeśli wykryjemy pożar w miarę wcześnie, to mamy około 2-3 minuty na zabranie z auta cennych przedmiotów, dokumentów itp.

Mandat za brak gaśnicy

Jeśli uprawnieni do kontrolowania aut funkcjonariusze stwierdzą brak gaśnicy lub jej przeterminowanie, to mogą nałożyć na kierowcę mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Warto o tym pamiętać, gdyż mało kto wymienia ten element na nowy po upływie jego terminu ważności.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (85)