Ford Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test

TestyFordFord Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test11.07.2014 12:29
Ford Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test

Aut rodzinnych na rynku obecnie nie brakuje. Bez względu na definicję, jaką przyjmiemy, zawsze znajdzie się grupa samochodów, która się w niej zmieści i będzie w stanie ze sobą wzajemnie konkurować w tym segmencie. Teraz do gry wchodzi nowy Ford Tourneo Connect.

Ford Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test

Chwileczkę, czy to faktycznie auto rodzinne? Niekoniecznie. Wszystko zależy od tego jak skonfigurujemy nasz egzemplarz. Ford w bardzo przemyślany sposób dobrał różnorodne wachlarze wyposażenia by Tourneo Connect mógł być zarówno wołem roboczym, jak i samochodem rodzinnym. Oczywiście, pociągnęło to za sobą szereg konsekwencji dla obydwu rodzajów zastosowań i pewnie już na wstępie wiele osób stwierdzi, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. W tym przypadku to błędne rozumowanie. Tourneo Connect wykorzystywany jako samochód roboczy, będzie odznaczał się kilkoma dobrymi cechami aut rodzinnych. Podobnie działa to w drugą stronę – jako samochód familijny będzie miał kilka atutów pojazdu przeznaczonego do pracy.

W moje ręce trafiła wersja wyposażeniowa Titanium. Jest to najwyższy poziom, jaki można mieć w tym Fordzie. Na pokładzie mamy więc dwustrefową klimatyzację, czujniki parkowania, dach panoramiczny, tempomat, system wspomagania ruszania pod górę, elektrycznie sterowane szyby i wiele innych dodatków. Warto tu wspomnieć, że na tym poziomie wyposażenia opcje płatne kosztują w Fordzie bardzo mało. Np. pakiet obejmujący kamerę cofania z obrazem wyświetlanym w lusterku elektrochromatycznym, czujniki parkowania z tyłu, elektrycznie podgrzewaną przednią szybę i lusterka to koszt jedynie 1230 zł.

430783697156129772

Od zewnątrz wygląd Tourneo Connect jest bardziej niż atrakcyjny jak na tego typu samochód. Również dzięki temu powinien przypaść do gustu nie tylko tym, którzy szukają auta roboczego portfelem i rozsądkiem, ale również rodzinom, które chciałyby podróżować pojazdem atrakcyjnym stylistycznie. Efektu dopełnia w przypadku mojego egzemplarza rzucający się w oczy lakier oraz pięcioramienne felgi aluminiowe. To wszystko razem z licznymi przetłoczeniami i ostrym spojrzeniem rzucanym przez przednie światła, daje obraz samochodu o dynamicznym charakterze.

Wewnątrz oczywiście nie znajdziemy materiałów, które oferują prawdziwe, rodzinne vany. Z drugiej strony jest tu pod tym względem znacznie lepiej niż w przeciętnym samochodzie użytkowym. Plastiki są bowiem bardzo dobrze spasowane. Na kierownicy znajdziemy nawet zgrabnie uformowane aluminium.

430783697156326380

Według mnie największym atutem Connecta jako potencjalnego auta rodzinnego jest szeroko pojęty komfort podróżowania. Jest w nim znacznie więcej przestrzeni niż np. w Fordzie S-Maxie. Tylny rząd siedzeń ma przed sobą dużo miejsca i nisko wyprofilowany tunel środkowy. Pięć osób może tu podróżować bardzo wygodnie. Do tego ogrom przestrzeni nad głową pozwala wygodnie poruszać się po aucie. Dużym atutem Connecta, który zapewnia mu przewagę nad niektórymi vanami są także suwane tylne drzwi.

Duża ilość miejsca na nogi nie przeszkadza tutaj w zmieszczeniu sporej objętości bagaży z tyłu. Za kanapą mamy do dyspozycji ustawny bagażnik z niskim progiem załadunkowym. Dostęp do tej przestrzeni jest znacznie bardziej wygodny niż w wielu vanach. Do tego bardzo szybko możemy ją powiększyć z 1029 do 2410 litrów. Fotele składają się bardzo łatwo, jednak mają pewną wadę. Po ich całkowitym zwinięciu do pozycji pionowych, na wierzchu pozostają dosyć mocno wyeksponowane wysunięte siłowniki, które siłą sprężonego w nich gazu wspomagają podnoszenie siedzisk. Są one na tyle odsłonięte, że można je łatwo uszkodzić, próbując zmieścić w bagażniku towary o dużych gabarytach.

430783697156522988

Kiedy już przyjdzie do podróży Tourneo Connect pozytywnie nas zaskoczy. Wnętrze jest dobrze wyciszone i nawet powyżej 100 km/h szum nie jest tak wyraźny, jak można się spodziewać po tego typu aucie. Nawet nierówne polskie drogi nie dają mu się we znaki, ponieważ zawieszenie jest dosyć komfortowe. Zapewnia też dobre prowadzenie, które chociaż odległe od aut kompaktowych, np. przez wysoko położony środek ciężkości, pozwala dynamicznie pokonywać kręte drogi.

W kwestii samej fizyki jazdy można by więcej wymagać od układu kierowniczego, który jest dosyć miękki. Z drugiej strony to, że od wszystkich samochodów oczekuje się sztywności i sportowych wrażeń jest chorym trendem stworzonym na potrzeby przeciętnego europejskiego klienta, do czego nawet niektórzy producenci się przyznają. Zatem nie rozpatrywałbym mocnego wspomagania układu kierowniczego w Connecie jako jego wady.

Podróż tym autem jest przyjemna nie tylko ze względu na dużą przestrzeń i optymalnie zestrojone zawieszenie. Duże lusterka i tempomat są tu najlepszym przyjacielem kierowcy, ale oczywiście rolę pierwszoplanową i tak gra układ napędowy.

430783697156785132

Mojego Connecta zasilał motor 1,6 TDCi o mocy 115 KM. Nie jest on demonem prędkości, bo do 100 km/h rozpędza tego Forda w blisko 14 sekund, ale jest oszczędny i do spokojnej jazdy zupełnie wystarczy. W trasie Connect potrzebował średnio 5,2 l oleju napędowego na 100 km, a w mieście zadowolił się 6,9 l/100 km. Pomogła tu dobrze zestopniowana skrzynia z szóstym biegiem pozwalającym ekonomicznie podróżować w trasie.

115-konny motor ma też przyzwoitą elastyczność, którą można wykorzystać zarówno w trasie, jak i w mieście. Mógłby co prawda zapewniać minimalnie więcej ciągu od dołu, ale gdy zmuszamy go do morderczego wysiłku na wysokim biegu nie szarpie i bez protestu powoli, ale konsekwentnie prze naprzód.

430783697156981740

Jeżeli dla kogoś 115 KM to za mało, Ford ma w swojej ofercie jeszcze 150-konny motor benzynowy. Według mnie znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby zaproponować klientom ponad 150-konnego diesla, który nie tylko gwarantowałby lepszą dynamikę jazdy, ale również byłby oszczędny.

430783697157112812

Jako auto robocze Connect jest niemal skazany na sukces. Inaczej jest w przypadku aspektu rodzinnego i nie jest to wina samego Forda. Takie auta po prostu mają obecnie za dużą konkurencję wśród solidnie zakorzenionych na rynku vanów. Ford Tourneo Connect ma nad częścią z nich przewagę w postaci ceny. Np. Seat Alhambra, którego testowaliśmy jakiś czas temu odpadłby już w eliminacjach na wielu polach (oczywiście nie na wszystkich), jeśli stanąłby w szranki z Connectem. Mniej oczywisty byłby wynik starcia np. z Citroënem Grand Picasso, który cenowo już tak bardzo się nie różni od Connecta, a również gwarantuje sporą ilość miejsca, dając przy tym bardziej wyraźny pierwiastek luksusu.

Atutem Connecta w walce o względy rodzin jest też jego roboczy rodowód. Pod wieloma względami jest bardziej praktyczny, np. jeśli chcemy wozić nie tylko nasze dzieci, ale również worki z ziemią, duże zakupy do ogrodu czy dwa wielkie psy. Nie stanie to jednak na przeszkodzie, by wieczorem pojechać nim do teatru.

430783697157309420

Ford stworzył więc samochód, który za 67 tys. będzie woził pracowników i sprzęt na budowę, a za 98 tys. komfortowo zabierze nas na wakacje po Europie. To idealnie elastyczny materiał, z którego sami według swoich potrzeb możemy ulepić auto, które, gwarantuję Wam, zaspokoi wszelkie potrzeby.

Plusy:

Świetny wygląd

Funkcjonalność na co dzień i od święta

Komfort podróżowania

Bogate wyposażenie dodatkowe w przystępnej cenie

Miejsce z tyłu

Ustawny bagażnik

Minusy:

Wystające siłowniki po złożeniu siedzeń

Brak mocniejszego diesla w ofercie

Ogólna ocena samochodu: 8/10

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/26]
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)