Toyota Yaris Cross Hybrid 130 © Materiały prasowe

Europa pokochała ten model. Hitowy crossover Toyoty teraz w specjalnej ofercie

Aleksander Ruciński

Yaris Cross nie narzeka na brak klientów. Mimo to Toyota robi wszystko, by przyciągnąć do salonów jeszcze więcej chętnych.

Yaris Cross, wprowadzony do gamy Toyoty w 2020 r., okazał się strzałem w dziesiątkę. Auto idealnie trafiło w rosnącą popularność miejskich crossoverów, czego najlepszym dowodem są wyniki sprzedaży. W 2025 r. Yaris Cross był piątym najpopularniejszym autem w Polsce. Jeszcze lepiej poradził sobie w Europie, gdzie znalazł aż 200 477 chętnych, co dało mu pierwsze miejsce i aż 11-procentowy udział w segmencie B-SUV, a także miano najpopularniejszej Toyoty.

Imponujące wyniki nie są przypadkiem. Auto zdaje się idealnie spełniać potrzeby mieszkańców dużych miast. Z długością 4172 mm jest na tyle kompaktowe i zwinnie, by komfortowo poruszać się po zatłoczonych ulicach, a dzięki 17-centymetrowemu prześwitowi pozwala bez obaw wjeżdżać na krawężniki czy progi zwalniające.

Yaris Cross jest przy tym zaskakująco przestronny. Bez problemu zmieści cztery dorosłe osoby i masę bagażu - zdecydowanie więcej niż potrzeba na codzienne zakupy. Największą zaletę stanowi jednak dynamiczny i bardzo oszczędny hybrydowy napęd. Klienci mogą wybierać spośród słabszego wariantu o mocy 116 KM lub mocniejszego, 130-konnego, który występuje również w wersji z napędem na cztery koła. W zależności od konfiguracji średnie spalanie wynosi 4,5-5,2 l/100 km, a automatyczna skrzynia e-CVT zawsze jest standardem.

Poza trzema opcjami napędu do wyboru są też cztery wersje wyposażenia, z czego już bazowa - Active - oferuje pakiet systemów wsparcia kierowcy, kamerę cofania, automatyczną klimatyzację czy multimedia z 9-calowym ekranem.

Chętni mogą zamówić auta z rocznika 2026 w atrakcyjnej cenie bądź w finansowaniu Kinto One z niską miesięczną ratą. Zdecydowanym klientom Toyota dorzuca także bony na akcesoria i zabezpieczenia antykradzieżowe.

Płatna współpraca z Toyota
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Autokult