Taycan zadebiutował w 2019 roku jako symbol elektrycznej transformacji marki ze Stuttgartu. Początkowo model cieszył się dużym zainteresowaniem, jednak w ostatnich latach wyniki sprzedaży wyraźnie się pogorszyły.
Jak informuje niemiecki tygodnik "WirtschaftsWoche", Porsche podjęło już decyzję o stopniowym wygaszaniu produkcji Taycana. Samochód ma pozostać w ofercie jeszcze przez kilka lat, a jego produkcja zakończy się najpóźniej w 2030 roku
Sprzedaż spadła o ponad połowę
Dane sprzedażowe pokazują skalę problemu. W 2023 roku Porsche dostarczyło klientom 40 629 egzemplarzy Taycana. Rok później wynik spadł do 20 836 sztuk, a w 2025 roku sprzedano już tylko 16 339 aut. Również 2026 rok nie zapowiada poprawy – w pierwszym półroczu na całym świecie dostarczono niewiele ponad 6 tys. egzemplarzy.
Słabnący popyt odbił się także na produkcji. Według niemieckich mediów fabryka w Zuffenhausen w ostatnich miesiącach kilkukrotnie wstrzymywała montaż Taycana z powodu niewystarczającej liczby zamówień.
"WirtschaftsWoche" twierdzi, że Porsche rozważało nawet przeniesienie produkcji Taycana do zakładu w Lipsku, a także wcześniejsze zakończenie jego kariery. Ostatecznie zdecydowano jednak, że model pozostanie produkowany w Stuttgarcie aż do planowanego wycofania.
Producent nie skomentował doniesień niemieckiego tygodnika. W niedawnym wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Zeitung prezes Porsche Michael Leiters przyznał jednak, że marka ogranicza liczbę dostępnych wersji Taycana. Jednocześnie podkreślił, że obecnie nie zapadła decyzja o natychmiastowym wycofaniu modelu z rynku.