Paliwa tańsze od dziś. Wrócił rządowy program

Od 17 sierpnia obowiązuje program Ceny Paliwa Niżej (CPN), który ma ograniczyć koszty tankowania. Po piątkowym obwieszczeniu Ministra Energii znów obowiązują ceny maksymalne.

TankowanieTankowanie
Źródło zdjęć: © WP
Malwina GadawaAleksander Ruciński

Zgodnie z opublikowaną w czwartek nowelizacją rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki dotyczącego obniżonych stawek VAT, od 17 do 31 sierpnia na benzynę 95 i 98 oraz olej napędowy ma obowiązywać niższa, 8-procentowa stawka VAT.

Szef resortu energii Miłosz Motyka przekonywał na konferencji prasowej, że w przypadku benzyny 95 cena maksymalna ma być niższa o 89 gr/l w porównaniu ze scenariuszem przy standardowych stawkach VAT. Dla benzyny 98 różnica ma wynieść równo 1 zł/l, a dla oleju napędowego – 1,03 zł/l.

Minister energii w piątkowym obwieszczeniu określił poziom cen maksymalnych, które mają obowiązywać od poniedziałku na stacjach: benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,41 zł/l, benzyna 98 - 7,20 zł/l, a diesel - 7,37 zł/l.


WIDEO
Samochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu


Motyka zapewniał jednocześnie, że wznowienie pakietu CPN nie spowoduje problemów z dostępnością paliwa. Podkreślał, że Polska ma zawarte odpowiednie kontrakty i nie ma planów uruchamiania rezerw strategicznych.

Minister zwracał też uwagę, że ceny paliw w Polsce są jednymi z najniższych w Europie, dlatego rząd przygląda się sytuacji również pod kątem turystyki paliwowej. Według deklaracji Miłosza Motyki nie ma ona zagrozić ani dostawom, ani dostępności paliwa na stacjach.

Pytany o możliwość przedłużenia programu w kolejnych miesiącach lub ponownego wprowadzania go po przerwie, szef ME wskazywał, że kluczowe mają być dwa czynniki: sytuacja na rynkach oraz kondycja budżetu państwa.

Resort energii ma przez najbliższe dwa tygodnie codziennie zbierać dane od pięciu największych hurtowników dotyczące cen hurtowych. Na tej podstawie mają być wyliczane ceny maksymalne na dany dzień.

Minister zapowiedział, że przestrzeganie limitów będzie kontrolowane przez Krajową Administrację Skarbową, również pod kątem tego, jak ceny są prezentowane na pylonach stacji. Sprzedaż paliwa drożej niż cena maksymalna ma grozić karą do 1 mln zł.

Wcześniejsza odsłona pakietu CPN obowiązywała od końca marca do końca czerwca i była odpowiedzią na gwałtowny wzrost cen ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Obejmowała obniżony VAT na wybrane paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe – oraz mechanizm wyznaczania ceny maksymalnej na stacjach. W ramach CPN czasowo obniżono też akcyzę na paliwa, co obowiązywało do połowy czerwca.

Po zakończeniu programu ceny na stacjach wyraźnie skoczyły. Na początku lipca średnie ceny benzyny i oleju napędowego były wyższe o ok. 80–90 gr w porównaniu z końcówką czerwca.

Resort finansów szacował, że dotychczasowy koszt programu CPN to ok. 4,7 mld zł. Z kolei samo wznowienie obniżki VAT na paliwa na ostatnie dwa tygodnie sierpnia ma kosztować budżet państwa 495 mln zł.

Na notowania ropy nadal wpływa napięta sytuacja w cieśninie Ormuz – ceny pozostają wyższe niż przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. W piątek po południu baryłka Brent kosztowała ok. 87,20 dol., a WTI ok. 81,60 dol.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE