Elektroniczna płatność na autostradach. W 2020 r. system ruszy na odcinkach GDDKiA

W wakacje na A1 i w godzinach szczytu na A4 zwykle trzeba było odstać swoje
W wakacje na A1 i w godzinach szczytu na A4 zwykle trzeba było odstać swoje
Źródło zdjęć: © Wojciech Strozyk/REPORTER
Tomasz Budzik

30.12.2019 09:41, aktual.: 22.03.2023 16:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Uruchomienie elektronicznej płatności na dwóch prywatnych odcinkach autostrad w połowie 2019 r. ustanowiło nowy standard, do którego teraz zamierza równać strona rządowa. W 2020 r. podobny system ruszy na dwóch odcinkach A4.

Plany na 2020 r.

Korki przy bramkach płatnych autostrad to norma dla kierowców podróżujących w sezonie. W takich momentach wąskim gardłem okazuje się manualny pobór opłat. To system mało wydajny, bo rozliczenie jest czasochłonne, a w razie wzmożonego natłoku pojazdów nie sposób zwiększyć liczby wybudowanych stanowisk poboru opłat. W efekcie korki przed bramkami nie są w Polsce niczym niezwykłym. Niebawem sytuacja ma jednak ulec poprawie.

W odpowiedzi na poselską interpelację sekretarz stanu Ministerstwa Infrastruktury Rafał Weber zdradził, że od lipca 2020 r. na zarządzanym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad odcinku autostrady A4 pomiędzy Sośnicą a Bielanami Wrocławskimi ma zostać uruchomiony system elektronicznego poboru opłat w trybie "zwolnij i przejedź". Po bliższe informacje zwróciłem się do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który jesienią 2019 r. otrzymał kompetencje w zakresie poboru opłat na drogach zarządzanych przez GDDKiA.

"Główny Inspektorat Transportu Drogowego pracuje nad wprowadzeniem nowej metody płatności elektronicznej z wykorzystaniem automatycznej identyfikacji numerów rejestracyjnych pojazdów lekkich na odcinkach państwowych autostrad płatnych: A2 Konin - Stryków oraz A4 Wrocław - Sośnica (tzw. videotolling). Dla GITD istotne jest m.in. aby było to rozwiązanie przyjazne dla użytkownika, zapewniające sprawny przejazd, a także spójność rozwiązań z już istniejącymi w obszarze poboru opłat w Polsce" - informuje mnie biuro prasowe GITD.

Przeprowadzono już dialog techniczny, w którym udział wzięło 17 podmiotów. Niebawem zostanie rozpisany przetarg na zaprojektowanie i wykonanie systemu poboru opłat. Jeśli uda się dopiąć wszystko w terminie określonym przez Rafała Webera, kierowcy mogą liczyć na ułatwienia w wakacje.

Jak działa system?

Obecnie by skorzystać z płatności elektronicznej na koncesyjnych odcinkach autostrad A1 pomiędzy Gdańskiem a Toruniem czy A4 z Krakowa do Katowic, należy zainstalować w telefonie aplikację Autopay. Następnie trzeba wprowadzić za jej pomocą numer rejestracyjny samochodu i powiązać kartę płatniczą. Wówczas można już korzystać z dedykowanych bramek na autostradzie.

To znaczne ułatwienie, bo zarówno na A4, jak i na A1 stworzono bramki, w których nie ma obsługujących je osób. Oznacza to, że w żadnej z nich nie jest możliwe manualne uiszczenie płatności. Z tego rozwiązania korzystać mogą jedynie ci kierowcy, którzy zdecydowali się na elektroniczny pobór opłat. Dodatkowo system nie wymusza całkowitego zatrzymania pojazdu, zwiększając przepustowość bramek. Co ważne, aplikacja nie musi być uruchomiona podczas jazdy.

Doświadczenia na A1 i A4 pokazują, że rozwiązanie to pozwala na znacznie szybsze opuszczenie płatnego odcinka, ale nie jest pozbawione wad. Tuż po uruchomieniu systemu problemem było mało czytelne oznakowanie bramek dedykowanych płatności elektronicznej. Ponadto w razie długiego korka do stanowisk płatności manualnej użytkownik aplikacji i tak musi odstać swoje, nim znajdzie się w rozwidleniu jezdni, które pozwoli mu bez przeszkód podjechać pod dedykowaną bramkę. Ostatecznie jednak mimo wszystko straci znacznie mniej czasu niż pozostali kierowcy.

Dzisiejsza alternatywa

Elektroniczna forma wnoszenia opłat za autostrady od lat funkcjonuje na zachodzie Europy, które nie zdecydowały się na system winietowy. U nas takie systemy są jeszcze w powijakach. Na poszczególnych fragmentach płatnych autostrad są liczące sobie kilka lat, ale niestety niekompatybilne rozwiązania.

Na odcinkach zarządzanych przez GDDKiA można płacić za pomocą urządzenia viaAuto. Montowany do przedniej szyby czytnik komunikuje się z bramownicami i pobiera pieniądze z przedpłaconego konta. W ten sposób życie ułatwimy sobie jednak tylko na odcinkach A2 Konin - Stryków i A4 Bielany Wrocławskie – Sośnica. Dodatkowo moduł viaAuto trzeba kupić za 135 zł. Z kolei urządzenie A4Go, które otrzymuje się po wpłaceniu 50 zł kaucji, działa tylko na autostradzie A4 pomiędzy Krakowem a Katowicami.

Szybki i z punktu widzenia kierowcy łatwy w obsłudze system płatności oparty o sczytywanie tablic rejestracyjnych funkcjonuje już na dwóch odcinkach płatnych autostrad. W 2020 r. dołączą do niego kolejne 2 odcinki autostrad – tym razem zarządzane przez GDDKiA. Jest bardzo prawdopodobne, że w obliczu takich zmian Autostrada Wielkopolska jak najszybciej będzie chciała wprowadzić to udogodnienie na zarządzanym przez siebie odcinku A2. Jeśli korzystanie z szybkich bramek na wszystkich tych drogach rzeczywiście będzie wymagało zainstalowania jednej aplikacji, przepustowość polskich autostrad może wzrosnąć z korzyścią dla samych kierujących.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)