Dlaczego LPG nie jest i nie może być paliwem alternatywnym? Chodzi głównie o ekonomię [OPINIA]

Rzecznik Prawo Obywatelskich podjął temat traktowania gazu płynnego LPG jako paliwa alternatywnego. Użytkownicy samochodów na gaz czują się pokrzywdzeni, że ich pojazdy nie są traktowane jako bardziej ekologiczne od benzynowych. I choć rzeczywiście jazda na LPG generuje mniej toksycznych spalin w stosunku do benzyny, to wykreślenie gazu z listy paliw alternatywnych jest (niestety) logiczne.

Zbiornik LPG w samochodzieZbiornik LPG w samochodzie
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Marcin Łobodziński
Marcin Łobodziński

Wyjaśnijmy najpierw o co chodzi w całym tym zamieszaniu. Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych reguluje, które rodzaje paliw są uznawane za ekologiczną alternatywę dla tradycyjnych paliw kopalnych, czyli benzyny i oleju napędowego. Początkowo na listę wpisano gaz ziemny (CNG i LNG) i gaz płynny (LPG). Po konsultacjach wykreślono z niej LPG. Ministerstwo Środowiska nie uzasadniło takiej zmiany, choć można się jedynie domyślać, że uzasadnienie mogłoby być odebrane negatywnie, a przecież w Polsce zawsze jesteśmy przed wyborami.

Opracowywane uchwały w sprawie ustanawiania stref czystego transportu (SCT) opierano na definicjach z ustawy o paliwach alternatywnych, więc siłą rzeczy LPG nie mogło się znaleźć na liście paliw, które mają preferencyjne warunki wjazdu do stref. Tu warto podkreślić, że to nie jest tak, że samochodem z LPG nie można wjechać do strefy, jak niektórzy myślą. Po prostu auta na LPG są traktowane tak samo jak samochody na benzynę.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY