Policja ma nagrania z Piaseczna. Pokazały prawdę o kierowcy Nissana

Ta sytuacja powinna być przestrogą dla wszystkich "szeryfów", którzy pragną na drodze mścić się za błędy. Policja w Piasecznie nie miała litości dla kierującego Nissanem, który chciał "ukarać" innego kierowcę, wskutek czego doszło do kolizji.

Całą sytuację nagrały kamery miejskiego monitoringuCałą sytuację nagrały kamery miejskiego monitoringu
Źródło zdjęć: © Policja | Policja Piaseczno

Zdarzenie miało miejsce w Piasecznie na ul. Okulickiego. Kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały sytuację, w której kierujący Nissanem celowo zajechał drogę Kii, a następnie gwałtownie zahamował. Kierujący koreańskim SUV-em nie miał szans się zatrzymać i uderzył w tył japońskiego pick-upa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Rytm miejsca. Mazda CX-60


Kolizja została zgłoszone do piaseczyńskich funkcjonariuszy, którzy dokładnie przeanalizowali sytuację. Jak się okazało, "starcie" rozpoczęło się jeszcze na ul. Puławskiej, co udało się ustalić dzięki nagraniu z kamery samochodowej postronnego pojazdu. Widać na nim, jak kierujący Nissanem 38-letni mężczyzna próbuje wjechać na pas, na którym znajduje się już Kia.

Zamiast zwolnić i wjechać za 50-latka, agresor uparł się, że będzie pierwszy i przejedzie przy tym przez ciągłą linię. Gdy mu się to nie udało, po chwili postanowił "ukarać" 50-latka w Kii. Zachowanie 38-latka było nie tylko złośliwe i celowe, ale także niebezpieczne, również dla innych uczestników ruchu. Policjanci zdecydowali się zatrzymać prawo jazdy kierowcy Nissana i przekazać sprawę do sądu.

Tam zapadnie decyzja o ostatecznej karze dla drogowego agresora. Przy okazji policja podkreśla, że podobne zachowania nie będą tolerowane, a świadkowie drogowej agresji mogą zgłaszać sytuacje, przesyłając nagrania na adres mailowy stopagresjidrogowej@ksp.policja.gov.pl.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE