Auta z Ukrainy z obowiązkowymi przeglądami. Minister zapowiada zmiany

Samochody zarejestrowane poza UE, przez dłuższy czas pozostające w Polsce, mają zostać objęte obowiązkiem rejestracji i badań technicznych. Nowe przepisy obejmą m.in. auta z Ukrainy.

Przed wybuchem wojny na Ukrainę najwięcej aut sprowadzano z USA. Teraz czas oczekiwania wydłużył się, dlatego kupowane są samochody z państw UEZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | GEORGE CALIN
Aleksander Ruciński

Większość samochodów z ukraińskimi tablicami użytkowanych na polskich drogach nie ma ważnych badań technicznych. Wynika to z przepisów dotyczących pojazdów pozostających w ruchu międzynarodowym. W takim przypadku auto zasadniczo podlega wymaganiom państwa, w którym jest zarejestrowane, a Ukraina nie wymaga okresowych badań technicznych samochodów osobowych.

Rząd chce zmienić tę sytuację. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział w Radiu ZET powrót do prac nad projektem UC95.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

– "Po roku pobytu w Polsce trzeba będzie taki pojazd przerejestrować, ubezpieczyć i wykonać badanie techniczne. Chcę sprecyzować te przepisy, ponieważ zbyt wiele napięć jest na tym tle. Chcę też, żeby polskie stacje kontroli pojazdów mogły zarabiać na wykonywaniu przeglądów takich pojazdów" – wyjaśnił.

Projekt przewiduje obowiązek zarejestrowania w Polsce pojazdu, który przebywa w kraju przez ponad rok od przekroczenia granicy. Termin będzie krótszy w przypadku cudzoziemca, który uzyska w Polsce stałe miejsce zamieszkania – wówczas na rejestrację samochodu będzie miał 30 dni.

Polska rejestracja będzie oznaczała również konieczność wykupienia odpowiedniego ubezpieczenia i wykonania badania technicznego. Kolejne przeglądy mają odbywać się już na takich samych zasadach jak w przypadku pozostałych samochodów zarejestrowanych w Polsce.

Podstawę do wprowadzenia zmian daje Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym. Pozwala ona państwu odmówić uznania samochodu za pojazd pozostający w ruchu międzynarodowym, jeżeli znajduje się on na jego terytorium co najmniej przez rok bez dłuższej przerwy.

Projekt zakłada również konsekwencje za brak rejestracji. Pojazd będzie mógł zostać usunięty z drogi, a jego zagraniczny dowód rejestracyjny zatrzymany. Problemem może być jednak egzekwowanie nowych przepisów, ponieważ zagraniczne samochody nie figurują w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Policjant nie zawsze będzie więc w stanie szybko ustalić, jak długo konkretny samochód znajduje się w Polsce.

Minister Klimczak zapowiedział, że projekt nowelizacji ustawy trafi pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów już 29 października. Akceptacja komitetu będzie początkiem standardowej ścieżki legislacyjnej. Na tę chwilę trudno więc jednoznacznie stwierdzić, kiedy nowelizacja wejdzie w życie.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY