"Autopilot" Tesli legalny u naszych sąsiadów. Kolejne kraje na liście

Aleksander Ruciński
Tesla FSDTesla FSD
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Tesla robi kolejny krok w kierunku szerszego udostępnienia swojego systemu wspomagania jazdy w Europie. Do listy krajów legalizujących to rozwiązanie dołączają Słowacja i Łotwa.

Oznacza to, że już 10 europejskich krajów dopuściło rozwiązanie Tesli, wcześniej znane jako Full Self-Driving (FSD), a obecnie przemianowane na Tesla Assisted Driving (TAD).

Firma liczy na to, że kolejne zgody pomogą jej w uzyskaniu możliwości szerszego wdrożenia systemu na terenie Unii Europejskiej. W Brukseli trwają prace nad przepisami, które mogą otworzyć drogę do korzystania z podobnych systemów w większej liczbie państw.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Tesla może jechać sama, ale kierowca nie może odrywać wzroku od drogi

Słowacja jest jednym z państw, w których kierowcy już mogą korzystać z TAD. Jednym z zainteresowanych jest Igor Marcek z Bratysławy, który kupił Teslę dwa lata temu. Jak mówi, możliwość przekazania części obowiązków samochodowi jest dla niego atrakcyjna przede wszystkim ze względu na oszczędność czasu i energii.

System nie oznacza jednak, że kierowca może przestać prowadzić samochód i zająć się czymś innym.

Pokazał to test przeprowadzony na słowackich drogach. Tesla sprawnie radziła sobie z jazdą w zatłoczonym ruchu, w tym z włączaniem się do ruchu i zmianami sytuacji na autostradzie. Problem pojawił się jednak w znacznie prostszej sytuacji.

Samochód nie zwolnił przed zamkniętym szlabanem. Marcek musiał samodzielnie i gwałtownie zahamować.

Później system nie poradził sobie również z wjazdem na wolne stanowisko przy ładowarce. Kierowca ponownie musiał przejąć kontrolę nad samochodem. System nie działa więc idealnie. Nie jest też tani, bo wymaga opłaty w wysokości 99 euro miesięcznie.

Tesla twierdzi, że system poprawia bezpieczeństwo

Producent przekonuje, że TAD może znacząco ograniczać ryzyko wypadków. Tesla twierdzi, że korzystanie z systemu może ponad czterokrotnie zmniejszyć liczbę kolizji. Te dane są jednak kwestionowane przez badaczy zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego.

Wątpliwości dotyczą między innymi tego, czy kierowcy korzystający z systemów częściowo automatyzujących jazdę rzeczywiście są w stanie przez cały czas zachować odpowiedni poziom uwagi. Podczas prób przeprowadzonych m.in. w Belgii odnotowano również przypadki łamania przepisów, głównie tych dotyczących ograniczenia prędkości.

Nie zmienia to jednak faktu, że europejska ekspansja Tesla Assisted Driving stopniowo postępuje. Tylko czekać, aż system pojawi się w Polsce.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!