Szef Audi na wiecu Trumpa. Niemcy mówią o wstydzie

Szef Audi pojawił się na wiecu prezydenta USA, podczas którego ogłoszono budowę nowej fabryki marki w Georgii. Krytycy mówią o politycznym zaangażowaniu i łamaniu wewnętrznych zasad koncernu.

PERRY, GEORGIA - OCTOBER 24: Audi AG CEO Gernot Dollner speaks alongside U.S. President Donald Trump during a midterm campaign rally at the Guardian Centers on October 24, 2026 in Perry, Georgia. Trump is speaking at a rally in support of Georgia Republican Senate candidate, Rep. Mike Collins (R-GA), who is trying to unseat the incumbent U.S. Sen. Jon Ossoff (D-GA), and Georgia Republican gubernatorial candidate Rick Jackson. (Photo by Alex Wong/Getty Images)Gernot Döllner na wiecu Donalda Trumpa (Photo by Alex Wong/Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Alex Wong
Aleksander Ruciński

Audi zamierza zainwestować 4 mld dolarów w nową fabrykę w Stanach Zjednoczonych. Zakład powstanie w Georgii i docelowo będzie produkował 200 tys. SUV-ów rocznie. Podczas ogłoszenia inwestycji Gernot Döllner pojawił się u boku Donalda Trumpa na wiecu w Perry w pobliżu Macon.

Prezes Audi podziękował prezydentowi USA za wsparcie i określił inwestycję jako "fantastyczną szansę" zarówno dla niemieckiej marki, jak i Stanów Zjednoczonych. Problem w tym, że wydarzenie odbyło się zaledwie 10 dni przed zaplanowanymi na 3 listopada wyborami uzupełniającymi do Kongresu.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Związkowcy ostro krytykują prezesa Audi

Wystąpienie Döllnera wywołało mocną reakcję w Niemczech. Christiane Benner, przewodnicząca związku zawodowego IG Metall, określiła ruch szefa Audi jako "głęboko zawstydzający, politycznie niedopuszczalny i niegodny firmy".

Jeszcze ostrzej wypowiedziała się Daniela Cavallo, przewodnicząca rady zakładowej Volkswagena. Jej zdaniem Döllner udzielił Trumpowi "aktywnego wsparcia w kampanii".

Cavallo przyznała, że z biznesowego punktu widzenia uruchomienie produkcji w Stanach Zjednoczonych ma sens, ale dodała, że prezes zrobił z siebie "marionetkę w propagandowym show" Trumpa.

Audi potrzebuje fabryki w USA

Döllner broni swojej decyzji. Jak tłumaczył dziennikarzom, wystąpienie było poprzedzone wieloma miesiącami planowania i negocjacji.

– Jeśli amerykański prezydent zaprasza, przyjmuje się zaproszenie. Tego wymaga szacunek dla urzędu i kraju, w którym inwestujemy – powiedział szef Audi.

Nowa fabryka powstanie na terenie Middle Georgia Mega Site w Macon, na południe od Atlanty. Budowa rozpocznie się w 2027 r. Zakład ma zatrudniać około 4500 osób.

Audi zamierza produkować tam trzy duże SUV-y: Q7, Q8 oraz Q9. Obecnie Q7 i Q8 przeznaczone na światowe rynki powstają w Europie, a uruchomienie amerykańskiej produkcji pozwoli Audi ograniczyć skutki ceł nakładanych właśnie przez administrację Trumpa.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ