Auta wyścigowe na drogi to trudny biznes. Po Mercedesie przekonuje się o tym Aston Martin

Aston Martin Valkyrie miał być zwieńczeniem ambitnego planu brytyjskiej marki. Po wypuszczeniu na rynek DB11, DBS-a i Vantage’a, Valkyrie miało pokazać konkurencji, że Aston nie boi się też wyzwań w segmencie aut wyścigowych. Niestety, jak donoszą media, sytuacja nie jest taka prosta.

Testowy egzemplarz Valkyrie na drogachTestowy egzemplarz Valkyrie na drogach
Źródło zdjęć: © mat. prasowe
Mateusz Lubczański

Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy o pojawieniu się pierwszych egzemplarzy testowych na drogach, a już nasz entuzjazm zostaje zgaszony. Serwis Formula Passion donosi, że Valkyrie przede wszystkim jest wyjątkowo trudne w prowadzeniu, a dodatkowo auto nękają awarie. To normalne w fazie testowej, ale daje do myślenia z co najmniej dwóch powodów.

Przede wszystkim, w starciu z konkurencją, Valkyria miała mieć przewagę w postaci zaawansowanej aerodynamiki, nad którą pracował Adrian Newey. Czyżby zaawansowany układ nie sprawdzał się przy niższych prędkościach lub po prostu cały projekt przerósł ekipę? Możemy zaledwie się domyślać.

Większe wrażenie niż aerodynamika sprawia silnik. To wolnossąca (!) jednostka V12 Coswortha, która ma pojemność 6,5 l, a z pomocą układu hybrydowego ma generować nawet 1176 KM! Jeśli te liczby nie robią na was wrażenia, warto wspomnieć, że ma ona kręcić się nawet do 11 tys. obr./min! Nic dziwnego, że podczas testów pojawiają się nowe bolączki – to wyjątkowo zaawansowana konstrukcja.

Problemy z supersamochodem ma też Mercedes. Jego AMG One stanął przed problemem filtrów cząstek stałych, które obniżają moc, oraz wymuszonym obniżeniem wolnych obrotów. Jednostka utrzymuje je na poziomie 5 tys., co nie pomaga w spełnianiu norm czystości.

Niezależnie jednak od projektu i producenta, trzymamy kciuki za pokonanie bolączek wieku dziecięcego. Ciekawe, czy 175 klientów czekających na Valkyrie wykaże się podobną cierpliwością.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/12] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Pierwsza jazda: Mazda CX-5 – wykorzystać formułę do końca
Pierwsza jazda: Mazda CX-5 – wykorzystać formułę do końca
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – zimowa trasa elektrykiem
Pierwsza jazda: Fiat 500 Hybrid (2026) – radość nie wymaga pośpiechu
Pierwsza jazda: Fiat 500 Hybrid (2026) – radość nie wymaga pośpiechu
Nawet 700 zł różnicy na komplecie. Porównujemy ceny letnich opon w sklepach
Nawet 700 zł różnicy na komplecie. Porównujemy ceny letnich opon w sklepach
Dziś akcja policji. Będą masowo łapać w jednym województwie
Dziś akcja policji. Będą masowo łapać w jednym województwie
Ceny wystrzelą. Eksperci podali, ile zapłacimy za paliwo za tydzień
Ceny wystrzelą. Eksperci podali, ile zapłacimy za paliwo za tydzień
Aston Martin Warsaw wspiera polski zespół Good Speed Racing
Aston Martin Warsaw wspiera polski zespół Good Speed Racing
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
SAIC Z7 to Porsche Taycan z Temu. A podobno Chińczycy już nie kopiują...
Porsche Cayenne I (2002-2010) - opinie i typowe usterki
Porsche Cayenne I (2002-2010) - opinie i typowe usterki
Dacia Striker już za kilka dni. To będzie kolejny tani model
Dacia Striker już za kilka dni. To będzie kolejny tani model
Pościg za 65-latkiem przez trzy powiaty. Miał powody, by uciekać
Pościg za 65-latkiem przez trzy powiaty. Miał powody, by uciekać
Alfa Romeo zaliczyła bardzo dobry rok, ale wciąż nie ma się z czego cieszyć
Alfa Romeo zaliczyła bardzo dobry rok, ale wciąż nie ma się z czego cieszyć
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥