Audi R8 Spyder Wheelsandmore pojedzie 357 km/h i to bez dachu. To zasługa 1035-konnego napędu

Audi R8 to weteran segmentu supersamochodów i wciąż jedno z ulubionych aut tunerów. Wiosna coraz bliżej, więc Wheelsandmore przygotowało wyjątkowe wydanie, które pozwoli jechać nawet 357 km/h z otwartym dachem.

Osiągi szokują, tak jak koszt modyfikacji.Osiągi szokują, tak jak koszt modyfikacji.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe
Aleksander Ruciński

Nie od dziś wiadomo, że 5,2-litowe V10 jest podatne na modyfikacje. Choć silnik ten już w serii zapewnia bardzo dobre osiągi, nie brakuje firm, które wyciskają z niego niebotyczną moc. Najnowszy projekt Wheesandmore jest tego najlepszym przykładem.

Zamiast 610 KM mocy mamy tu aż 1035 KM i nie mniej oszałamiające 1000 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jak udało się osiągnąć taki wynik? Głównie dzięki zastosowaniu doładowania. Dwie turbosprężarki, wzmocniony układ korbowo-tłokowy, akcesoryjny wydech Capristo oraz oczywiście odpowiednie zestrojenie całości zaowocowały imponującym przyrostem.

Dodatkowa moc w parze z napędem na cztery koła owocuje świetnymi osiągami. Sprint do setki trwa tylko 2,7 sekundy, czyli niewiele szybciej niż w serii, ale już przyspieszenie 0-200 km/h mocno odbiega od oryginału - wynosi 6,7 sekundy, zamiast fabrycznych 11 sekund. Do 300 km/h Audi R8 Spyder Wheelsandmore rozpędza się natomiast w ciągu 14,2 sekundy.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© mat. prasowe

Jakby tego było mało, auto jest w stanie rozpędzić się do 357 km/h i to ze złożonym dachem. Oczywiście pod warunkiem, że nie zabraknie odwagi... i pieniędzy. Projekt nie należy bowiem do tanich. Same modyfikacje napędu wyceniono na 79 tys. euro, czyli ponad 330 tys. zł.

Chętni muszą do tego doliczyć jeszcze 13 200 euro za piękne felgi, będące przecież specjalnością firmy. Oznacza to, że dodatki w opisywanym projekcie stanowią wydatek niespełna 400 tys. zł. Do tego trzeba dodać jeszcze wartość samego pojazdu, wynoszącą dwa razy tyle.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/6] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na ekspresówce
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na ekspresówce
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇