Aplikacja zamienia telefon w fotoradar. Każdy może kontrolować prędkość na drodze

Nowa aplikacja na samartfony z miejsca wywołała poruszenie. Umożliwia ona sprawdzanie prędkości przejeżdżających obok samochodów. Pomysł ciekawy, ale nie każdemu się spodoba.

Wystarczy telefon, żeby zmierzyć prędkość przejeżdżającego obok samochoduWystarczy telefon, żeby zmierzyć prędkość przejeżdżającego obok samochodu
Źródło zdjęć: © fot. Suriyo Hmun Kaew/Getty Images
Szymon Jasina

Kamery w samochodach pozwalają kierowcom rejestrować różne wykroczenia innych użytkowników dróg. Do służb trafiają też zdjęcia nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów. A co jeśli każdy mógłby kontrolować prędkość? Zapewne takie pytanie zadali sobie twórcy kontrowersyjnej aplikacji Speedcam Anywhere.

Pozwala ona za pomocą kamery telefonu sprawdzać prędkość mijanych pojazdów. Nie potrzeba tu telefonu wyposażonego w lidar. Całość działa tylko w oparciu o aparat. Aplikacja rejestruje przejeżdżający samochód, odczytuje numer rejestracyjny i na jego podstawie sprawdza w bazie, jaki jest to model auta. Dzięki temu dostaje informację o rozstawie kół danego pojazdu i na podstawie ich ruchu w kamerze określa prędkość.

Rozwiązanie ciekawe, ale ma kilka problemów. Przede wszystkim aplikacja wymaga dostępu do lokalnej bazy danych zarejestrowanych pojazdów (u nas byłaby to Centralna Ewidencja Pojazdów), dlatego na razie działa tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie została stworzona. Twórcy jednak już zapowiadają, że planują uruchomienie usługi w USA.

Najważniejszym pytaniem jest jednak – po co? Dokładność pomiaru nie jest tak dobra jak w przypadku policyjnego radaru. Ale przede wszystkim w świetle prawa nie jest to dowód popełnienia wykroczenia. Prędkość musi być kontrolowana homologowanym urządzeniem pomiarowym, dlatego taki fotoradar w telefonie to bardziej gadżet niż przydatne rozwiązanie.

Aplikacja Speedcam Anywhere na razie dostępna jest jedynie w wersji na system Android, ale wkrótce ma się też pojawić na iOS. Z ocen wystawianych przez użytkowników wynika jednak, że jeszcze występują spore problemy z jej działaniem, a dokładniej z rejestracją, której wymaga. Dodatkowo tylko kilku pomiarów można dokonać darmowo, a następnie trzeba za nie płacić. Czy zatem faktycznie będzie to popularne rozwiązanie? Raczej pozostanie ciekawostką.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇