5-letni "kierowca" zatrzymany przez policję. Jechał do Kalifornii, by kupić lamborghini

5-latek z Utah bardzo chciał mieć własne Lamborghini, lecz rodzice nie byli w stanie spełnić jego marzenia. Młodzieniec wziął więc sprawy w swoje ręce - zabrał kluczyki od rodzinnego SUV-a i ruszył w drogę. Na szczęście szybko zauważył go autostradowy patrol, który ukrócił zapędy bardzo nieletniego kierowcy.

5-latek o dziwo nie doprowadził do żadnego wypadku.5-latek o dziwo nie doprowadził do żadnego wypadku.
Źródło zdjęć: © fot. twitter/ google maps
Aleksander Ruciński

Funkcjonariusz patrolujący drogę międzystanową numer 15 zauważył SUV-a, którego kierowca wykonywał dziwne manewry - nie był w stanie utrzymać się na pasie ruchu i jechał nie więcej niż 50 km/h. W związku z podejrzanym zachowaniem kierowcy policjant postanowił go zatrzymać.

Sposób, w jaki auto zwolniło i stanęło na poboczu, tylko utwierdził funkcjonariusza w przekonaniu, że kierowca nie do końca wie, co robi. Był to jednak dopiero początek niespodzianek. Po podejściu do auta okazało się, że za kierownicą siedzi dziecko - kilkuletni chłopiec.

"Siedział na krawędzi przedniego siedzenia i ledwie dosięgał do pedałów. Pomogłem mu zaparkować na poboczu i wyłączyć silnik. Potem zaczęliśmy zastanawiać się, jak dotrzeć do jego rodziców" - powiedział cytowany przez lokalne media funkcjonariusz Rick Morgan.

Gdy wreszcie udało się skontaktować z rodziną chłopca, okazało się, że był on pod opieką starszego rodzeństwa. 5-latek niepostrzeżenie zabrał kluczyki do auta i udał się w podróż. Jak udało się ustalić policjantom, przejechał on nie więcej niż kilka kilometrów. O dziwo nie spowodował w tym czasie żadnego wypadku, ani nie uszkodził auta.

Co było powodem takiego zachowania? Młody kierowca twierdził, że chciał dotrzeć do siostry mieszkającej w Kalifornii, by kupić wymarzone lamborghini, którego nie chcieli sprawić mu rodzice. Warto docenić miłość do motoryzacji w młodym wieku. Szkoda tylko, że przybrała ona tak niebezpieczny wymiar.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na ekspresówce
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na ekspresówce
Koniec z pracą zdalną. Prezes koncernu zdecydował
Koniec z pracą zdalną. Prezes koncernu zdecydował
Test letniego ogumienia 225/45 R17. Sprawdzili też polską oponę
Test letniego ogumienia 225/45 R17. Sprawdzili też polską oponę
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀