Karolina Pilarczyk startuje w zawodach driftowych nissanem S14 przerobionym tak, by przypominał chevroleta camaro z 1967 roku. Pod maską znaleźć można silnik V8 LS3 o pojemności 6,2 l ze sprężarką Vortecha.
Niestety, w tym roku auto nie pojawi się na zawodach za wielką wodą. Karolina wytłumaczyła, z jakimi problemami musiałaby się zmierzyć, gdyby zdecydowała się na start w Formula Drift.