Znowu drożej na A4. Zarządca szykuje (ostatnią) podwyżkę
Spółka Stalexport Autostrada Małopolska zarządzająca autostradą A4 przyzwyczaiła kierowców nie tylko do wiecznych remontów, ale także regularnego podnoszenia opłat za przejazd drogą. Niebawem podróżujący tamtędy zapłacą więcej.
Zarządca autostrady A4 między Katowicami a Krakowem złożył właśnie do GDDKiA wniosek o kolejne podniesienie opłat za przejazd wspomnianą drogą. Spółka Stalexport zdążyła już przyzwyczaić kierowców do ciągłych podwyżek - podobnie jak w poprzednich latach, wyższe ceny miałyby obowiązywać od 1 kwietnia.
Fiat Grande Panda z bliska. Zabawny, wygodny i plastikowy
Choć wniosek został dopiero złożony, to podwyżka jest już praktycznie przesądzona. GDDKiA może jedynie wyrazić negatywną opinię wobec wyższych opłat (tak, jak robiła to już w poprzednich latach), ale niestety nie jest w stanie zablokować zmian, ponieważ wniosek jest zgodny z postanowieniami umowy koncesyjnej.
Ile będzie kosztował przejazd autostradą A4?
Z raportu spółki zarządzającej koncesjonowanym odcinkiem autostrady wynika, że kierowcy samochodów osobowych zapłacą o 1 zł więcej, czyli 18 zamiast 17 zł, na każdej z bramek. Przejazd w jedną stronę będzie więc kosztował 36 zamiast 34 zł. Podwyżka nie dotyczy natomiast motocykli.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że na przestrzeni 4 lat stawka wzrosła aż o... 50 proc. Jednorazowa, 120-kilometrowa podróż w obie strony wyniesie kierowców od kwietnia 72 zł. To blisko o 20 zł więcej niż kosztuje 10-dniowa winieta na WSZYSTKIE autostrady w Austrii.
Oto, jak będą się prezentowały stawki za przejazd autostradą A4 od 1 kwietnia 2026 r. dla wszystkich kategorii pojazdów:
Kategoria pojazdu | Rodzaj pojazdu | Kwota (w nawiasie cena za cały odcinek) |
|---|---|---|
1 | motocykle | 8 zł (16 zł) |
1 | pojazdy samochodowe o dwóch osiach | 18 zł (36 zł) |
2 | pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze i pojazdy samochodowe o dwóch osiach z przyczepami | 55 zł (110 zł) |
3 | pojazdy samochodowe o trzech osiach i pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze z przyczepami | 55 zł (110 zł) |
4 | pojazdy samochodowe o więcej niż trzech osiach, pojazdy samochodowe o trzech osiach z przyczepami, i pojazdy samochodowe o więcej niż trzech osiach z przyczepami | 55 zł (110 zł) |
5 | pojazdy niemieszczące się w kategoriach od 1 do 4, i pojazdy, których wymiary, nacisk na oś lub ciężar przekraczają normy określone w przepisach o ruchu drogowym | 55 zł (110 zł) |
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że podobnie jak w poprzednich latach stawka za przejazd dla kategorii 2 i 3 będzie niższa za sprawą bonifikaty. Przed podwyżką cena za dla wspomnianych pojazdów wynosiła 30 zł (60 w obie strony). W raporcie możemy przeczytać, że nowa stawka "zostanie odrębnie skonsultowana z GDDKiA."
Ostatnia taka podwyżka? Wszystko na to wskazuje
Zarządca autostrady kolejną podwyżkę tłumaczy oczywiście rosnącymi kosztami utrzymania drogi i koniecznością doprowadzenia jej do odpowiedniego stanu. W przyszłym roku kończy się bowiem umowa koncesyjna, a co za tym idzie, opiekę nad autostradą przejmie państwowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Stalexport zobowiązany jest przekazać drogę w dobrym stanie, stąd planowane na ten rok kolejne remonty. W tym roku nowa nawierzchnia zostanie położona na kolejnych 32 km.
Zmiana zarządcy to doskonała wiadomość dla kierowców - w 2025 roku minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapewnił, że po przejęciu A4 na drodze przestaną obowiązywać opłaty dla jednośladów i samochodów osobowych.
Umowa wygasa 15 marca 2027 r. Biorąc pod uwagę, że Stalexport wprowadzał w ostatnich latach podwyżki od 1 kwietnia, można sądzić, że zapowiadana będzie ostatnią. No, chyba że dotychczasowy zarządca zamierza "uraczyć" kierowców jeszcze jedną niespodzianką w II połowie roku. Miejmy nadzieję, że nie.