Zasada dwóch sekund. Mandat za jej złamanie to najmniejszy problem
Na polskich drogach nagminnym problemem jest zachowanie zbyt małej odległości między samochodami. Szczególnie groźne jest to na autostradach i drogach ekspresowych, gdzie za takie zachowanie grozi mandat. Znacznie gorzej może jednak skończyć się wypadek.
Polskie przepisy drogowe, obowiązujące od 2021 roku, wymagają utrzymania minimalnego odstępu między pojazdami na autostradach i drogach ekspresowych. Odległość ta powinna wynosić tyle metrów, ile odpowiada połowie prędkości w km/h. Oznacza to, że przy jeździe z prędkością 140 km/h należy zachować nie mniej niż 70 metrów. Przy 120 km/h będzie to 60 metrów. Taki odstęp przekłada się na dwie sekundy odstępu w czasie. Co to oznacza?
Jeśli jedziemy za kimś na autostradzie czy "ekspresówce", to w miejscu, które mija pojazd z przodu, nie możemy znaleźć się wcześniej niż po upływie dwóch sekund. Łatwo to sprawdzić, gdy pojazd z przodu mija wiadukt, znak drogowy czy jakiś charakterystyczny punkt. Dla wielu kierowców określanie odstępu w czasie jest znacznie łatwiejsze niż trafne oszacowanie go w metrach. Zwykle więc łatwiej korzystać z tej metody, by zadośćuczynić przepisom.
Niestety, niewielu kierowców stosuje się do tych wytycznych, a ignorowanie przepisów może skończyć się nie tylko mandatem w wysokości od 300 do 500 zł i 5 punktami karnymi, ale także poważnym wypadkiem. Według danych Komendy Głównej Policji w 2025 r. na drogach dwujezdniowych miało miejsce 255 wypadków spowodowanych przez niezachowanie wystarczającego odstępu od poprzedzającego pojazdu. Takie zdarzenie przy autostradowej prędkości może mieć bardzo dramatyczny przebieg.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowała grafiki, które pokazują prawidłowe odległości pomiędzy pojazdami. Przykładowo, pojazdy ciężarowe, poruszające się z prędkością 80 km/h, powinny zachować między sobą około 40 metrów. Z kolei samochody osobowe przy 120 km/h powinny mieć od siebie 60 metrów odstępu. Dla kontrastu, zdarza się, że kierowcy nie utrzymują nawet tej odległości, co grozi nie tylko kolizją, ale i poważnym wypadkiem, jeśli nastąpi nagłe hamowanie.
Warto pamiętać o zachowaniu odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu. W ten sposób dajemy sobie większą szansę na naprawienie własnego błędu.