Wystarczyły dwa tygodnie. Odebrane "prawka" idą w setki
Od 3 marca policja odbiera prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym. Wystarczyły dwa tygodnie, a już ponad 500 kierowców nie może wsiąść za kółko przez trzy miesiące.
509 zakazów prowadzenia pojazdów na trzy miesiące – oto statystyki dot. odbierania praw jazdy po dwóch tygodniach obowiązywania nowych przepisów. Zgodnie z nowelizacją przepisów policjanci mogą zatrzymać prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w obszarze zabudowanym, ale również poza nim - na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, czyli wyłączając drogi ekspresowe i autostrady.
Do tej pory takie konsekwencje groziły kierującym wyłącznie w obszarze zabudowanym. Wcześniej funkcjonariuszy z "suszarką" można było spotkać głównie tam, z czego kierowcy zdawali sobie sprawę. Teraz na policjantów można coraz częściej natknąć się także poza miejscowością - relacje z kontroli prędkości poza obszarem zabudowanym pojawiają się w informacjach prasowych policji ze znacznie większą częstotliwością niż kiedyś.
Kierowcy muszą się przystosować do kolejnych zmian w prawie drogowym. Od 30 marca uzyskane zostanie rozszerzenie art. 102 Ustawy o kierujących pojazdami, obejmujące więcej sytuacji, w których nastąpi automatyczne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące.
Decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy będzie wydawana natychmiast, jeśli kierowca będzie celowo driftował. Drugą przesłanką do zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące będzie podrywanie koła. Jazda na tylnym kole będzie miała taki skutek w przypadku motocykli i motorowerów.