Wykradał części z fabryk Forda. Straty idą w miliony

Policja z Dearborn w amerykańskim stanie Michigan prowadzi śledztwo w sprawie licznych kradzieży w fabrykach Forda. W sprawę zamieszane są łącznie cztery osoby, w tym jeden pracownik koncernu.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Ford
Aleksander Ruciński

Złodziejska szajka działała od ponad dwóch lat. Jak wstępnie ustaliła policja, pracownik Forda wykradał części z kilku fabryk producenta, a następnie wraz z innymi osobami zamieszanymi w sprawę sprzedawał je w sieci.

Mowa głównie o częściach blacharskich takich jak maski, zderzaki, oświetlenie, pochodzących z fabryk Flat Rock, Ford Rouge Complex oraz Michigan Assembly Plant. Powstają tam modele F-150, Ranger, Bronco oraz Mustang.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ford Nugget 2023 - największy konkurent Volkswagena

Podejrzani zostali zatrzymani i obecnie przebywają w areszcie, gdzie poczekają na wyrok sądu. Co ciekawe, nie jest to pierwszy przypadek kradzieży podzespołów z fabryk na dużą skalę.

Miesiąc temu pisaliśmy o złodziejach z Indii, którzy wykradli ponad 900 silników z fabryk Kii. Co ciekawe, proceder trwał aż pięć lat.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE