Automatyczny nadzór nad kierowcami zyskuje w Polsce społeczną akceptację. W badaniu przeprowadzonym w lipcu 2026 r. na zlecenie Rankomat.pl 30 proc. ankietowanych zdecydowanie poparło takie rozwiązania, a kolejne 31 proc. raczej je popiera. Przeciwną opinię wyraziło 17 proc. badanych.
Jednocześnie 19 proc. respondentów nie potrafiło jednoznacznie opowiedzieć się po żadnej ze stron, a 2 proc. przyznało, że nie zna systemu automatycznego nadzoru.
Najczęściej wskazywanym argumentem zwolenników automatycznej kontroli jest bezpieczeństwo. 46 proc. osób popierających system uważa, że zwiększa on bezpieczeństwo na drogach. Niewiele mniej, bo 43 proc., wskazuje na możliwość ograniczenia agresywnej i brawurowej jazdy.
36 proc. zwolenników uważa, że automatyczna kontrola skłania kierowców do przestrzegania ograniczeń prędkości, a 34 proc. dostrzega jej wpływ na ograniczenie liczby wypadków i kolizji.
Dla 32 proc. zaletą jest możliwość działania przez całą dobę, bez konieczności kierowania patrolu policji w dane miejsce. Z kolei 29 proc. zwraca uwagę na możliwość kontrolowania szczególnie niebezpiecznych lokalizacji, takich jak okolice szkół, przejścia dla pieszych czy skrzyżowania.
"Maszynki do mandatów"
Zupełnie inaczej automatyczny nadzór postrzegają jego przeciwnicy. Aż 52 proc. z nich uważa, że system służy przede wszystkim nakładaniu mandatów, a nie poprawie bezpieczeństwa.
35 proc. twierdzi, że automatyczna kontrola nie rozwiązuje najważniejszych problemów związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. 34 proc. uważa natomiast, że urządzenia są ustawiane przede wszystkim w miejscach, gdzie łatwo rejestrować wykroczenia, zamiast tam, gdzie rzeczywiście dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń.
Część badanych zwraca również uwagę na wysokość kar. 28 proc. przeciwników uważa mandaty za zbyt wysokie, a 21 proc. wskazuje, że zamiast rozbudowywać automatyczny nadzór, lepiej poprawiać infrastrukturę, oznakowanie i zwiększać liczbę policyjnych patroli.
System działa
W 2025 r. urządzenia automatycznego nadzoru zarejestrowały łącznie 1 mln 307,2 tys. naruszeń. Rok wcześniej było ich 1 mln 169,5 tys., czyli o 11,8 proc. mniej. Liczba mandatów wzrosła natomiast z 568,5 tys. do 685 tys., co oznacza wzrost o 20,5 proc.
Nie oznacza to jednak, że kierowcy jeżdżą coraz gorzej. Na wzrost liczby wykrywanych wykroczeń wpływ ma rozbudowa sieci urządzeń i zwiększanie zakresu automatycznej kontroli.
Co istotne, w tym samym czasie poprawiły się ogólne statystyki bezpieczeństwa. Według danych Policji w 2025 r. na polskich drogach zginęło 1660 osób – o 12,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Był to najniższy wynik w historii prowadzonych statystyk.
Oczywiście za poprawę nie odpowiada wyłącznie automatyczny nadzór. Na bezpieczeństwo wpływa również infrastruktura, działania policji, ostrzejsze przepisy oraz sami kierowcy.