Fotoradary i odcinkowy pomiar prędkości na remontowanych odcinkach. Jest propozycja zmian

Kontrole prędkości mogą w przyszłości częściej pojawiać się w miejscach, gdzie prowadzone są roboty drogowe. Z taką propozycją wystąpił poseł Jarosław Wałęsa.

Odcinkowy pomiar prędkości na S7Odcinkowy pomiar prędkości - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | GITD
Aleksander Ruciński

Motoryzacja.interia.pl informuje o poselskiej interpelacji, jaką Wałęsa skierował do ministra infrastruktury. Parlamentarzysta zaproponował szersze wykorzystywanie mobilnych fotoradarów oraz systemów odcinkowego pomiaru średniej prędkości na odcinkach objętych remontami lub rozbudową. Jego zdaniem kierowcy zbyt często ignorują tymczasowe ograniczenia prędkości, co stwarza realne zagrożenie zarówno dla uczestników ruchu, jak i osób pracujących przy inwestycjach drogowych.

"Na czas prowadzenia robót wprowadzane są ograniczenia prędkości, zwężenia pasów ruchu, zmiany toru jazdy oraz tymczasowa organizacja ruchu. Mimo stosowanego oznakowania wielu kierowców nie przestrzega wprowadzonych ograniczeń albo zmniejsza prędkość jedynie bezpośrednio przed miejscem wykonywania prac. Stanowi to zagrożenie nie tylko dla samych kierowców, lecz przede wszystkim dla pracowników drogowych, którzy wykonują swoje obowiązki w niewielkiej odległości od poruszających się pojazdów" - uzasadnia Wałęsa.

Poseł Wałęsa zwraca uwagę, że samo ustawienie znaków z ograniczeniem prędkości nie gwarantuje przestrzegania przepisów, a stała obecność patroli policji na wszystkich remontowanych odcinkach jest po prostu niemożliwa. Dlatego proponuje, aby na krótszych odcinkach robót wykorzystywać mobilne fotoradary, natomiast na modernizowanych fragmentach autostrad i dróg ekspresowych instalować systemy odcinkowego pomiaru średniej prędkości.

Interia przypomina że takie rozwiązanie było już testowane w Polsce. W styczniu 2021 roku na modernizowanym odcinku autostrady A1 między Tuszynem a Piotrkowem Trybunalskim uruchomiono odcinkowy pomiar prędkości. Trasa pozostawała przejezdna, jednak obowiązywały na niej obniżone limity prędkości z uwagi na prowadzone prace.

Już w pierwszej dobie urządzenie zarejestrowało około 1300 przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości. Gdyby takie tempo utrzymało się przez cały rok, jeden zestaw wykryłby wielokrotnie więcej naruszeń niż wszystkie działające wówczas w Polsce odcinkowe pomiary prędkości razem.

Z czasem sytuacja na A1 wyraźnie się zmieniła. Po nagłośnieniu informacji o liczbie wystawianych mandatów kierowcy zaczęli stosować się do obowiązujących ograniczeń, co pokazało, że nieuchronność kary skutecznie wpływa na zmianę zachowań za kierownicą.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!