Więcej mandatów dla kierowców. Mamy jeden główny problem
W 2025 r. policjanci wystawili kierowcom o 100 tys. więcej mandatów niż w 2024 r. Jak się okazuje, głównym problemem jest nadmierna prędkość. Co ważne, od zmian w przepisach mundurowi szczególnie chętnie używają "suszarek" w konkretnych miejscach.
Główny grzech kierowców
Jak informuje Autokult.pl Komenda Główna Policji, w 2025 r. mundurowi nałożyli na kierowców 2 804 508 mandatów. W porównaniu z 2024 r., gdy było ich 2 708 100, nastąpił wzrost liczby kar o 3,6 proc. Najczęściej powodem sięgania do bloczka mandatowego było przekroczenie dozwolonej prędkości. Właśnie za to kierowcy otrzymali ponad 2,5 mln mandatów. Oznacza to, że aż 90 proc. spośród wszystkich kar nałożonych na kierowców w 2025 r. wypisano za nadmierną prędkość.
Aż 1,6 mln mandatów wypisano za nadmierną prędkość w rejonie przejścia dla pieszych. Trudno nie pochwalić takiego podejścia. W końcu to właśnie w tych miejscach łamanie limitów może mieć najpoważniejsze konsekwencje. Jadący ze zbyt dużą prędkością kierowca może nie zauważyć pieszego na tyle wcześnie, by był w stanie zahamować przed zebrą. Pieszego nie chronią zaś ani pasy bezpieczeństwa, ani poduszki powietrzne, ani strefy kontrolowanego zgniotu.
Pierwszy kontakt z Audi Concept C. Kamil Łabanowicz pokazuje przyszłość marki
No właśnie, ale jaka jest odpowiednia prędkość przed przejściem dla pieszych? Nie zawsze taka, jak obowiązujący limit. Co mówią przepisy?
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście (...).
Jak wynika z zapisu w ustawie, w okolicy przejścia dla pieszych kierowca ma obowiązek zwolnić do bezpiecznej prędkości. Jeśli jest ślisko lub mamy słabą widoczność, na przykład ze względu na korek zasłaniający część przejścia i jego okolicy, należy zmniejszyć prędkość do takiej, by być w stanie ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Często może to więc oznaczać jazdę poniżej dopuszczalnego limitu na danej drodze.
Obiektywny problem, srogie kary
To nie tak, że policja "uwzięła się" na sprawdzanie prędkości kierowców i wlepia kary niewinnym zmotoryzowanym. Niestety, Polacy mają ograniczenia prędkości za nic i są międzynarodowe dane, które to potwierdzają. Według raportu Trendline, który zamówiły władze Unii Europejskiej, w Polsce aż 77 proc. kierowców przekracza dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym.
Spośród 19 krajów, które dostarczyły danych do tego badania, był to najgorszy wynik w tej kategorii. Co więcej, spośród biorących udział w tym badaniu państw to właśnie w Polsce kierowcy rozwijali najwyższą średnią prędkość w obszarze zabudowanym: 59 km/h. Dla porównania w Słowacji jest to 52 km/h, a w Czechach 46 km/h.
Polscy kierowcy nawykowo ignorują ograniczenia prędkości. Jest tak pomimo tego, że za zbyt szybką jazdę grożą wysokie mandaty. Przynajmniej wtedy, gdy przekroczenie jest znaczne. W takich przypadkach obowiązuje również zasada recydywy. Osoba przyłapana na przekroczeniu prędkości po raz drugi w ciągu 24 miesięcy płaci podwójną stawkę.
Wysokość mandatów i liczba punktów karnych za przekroczenie dopuszczalnej prędkości:
- do 10 km/h — 50 zł; 1 pkt karny,
- o 11–15 km/h — 100 zł; 2 pkt,
- o 16–20 km/h — 200 zł; 3 pkt,
- o 21–25 km/h — 300 zł; 5 pkt,
- o 26–30 km/h — 400 zł; 7 pkt,
- o 31–40 km/h — 800 (1600 zł w warunkach recydywy); 9 pkt,
- o 41–50 km/h — 1000 (2000 zł); 11 pkt,
- o 51–60 km/h — 1500 (3000 zł); 13 pkt,
- o 51–60 km/h — 1500 (3000 zł); 13 pkt,
- o 71 km/h i więcej — 2500 (5000 zł); 15 pkt.
To nie wszystko
Jak wynika z danych przesłanych Autokultowi przez Komendę Główną Policji, drugim po prędkości najczęstszym wykroczeniem polskich kierowców w 2025 r. było nieprawidłowe zatrzymanie się lub postój. W związku z takimi wykroczeniami w 2025 r. ukarano 182 035 kierowców. Choć na pierwszy rzut oka takie wykroczenie wydaje się mało uciążliwe, może być niebezpieczne, gdy nieprawidłowo zaparkowany samochód ogranicza widoczność na przejście dla pieszych czy skrzyżowanie.
Dane, które przesłała policja, nie wyszczególniają wykroczeń rzadziej karanych w 2025 r. W 2024 r. należały do nich: niesprawność techniczna świateł (138 tys.), jazda bez świateł (95 tys.), nieprawidłowa zmiana pasa ruchu (56 tys.), nieustąpienie pierwszeństwa innemu pojazdowi (45 tys.), nieprawidłowe wyprzedzanie (35 tys.), korzystanie z telefonu podczas jazdy (32 tys.) czy niestosowanie się do sygnałów świetlnych (30 tys.).
Warto pamiętać, że nie tylko policja wystawia mandaty kierowcom. Kary otrzymują oni również za sprawą fotoradarów. System nadzoru nad ruchem drogowym CANARD nie podsumował jednak jeszcze danych za 2025 r., więc na tę część informacji o mandatach dla kierowców musimy jeszcze poczekać.