Ważna kwestia zimą. Większość nie zwraca uwagi, a może uratować życie
Ferie lada moment, a to oznacza wzmożony ruch na drogach w związku z wyjazdami. Niestety wielu kierowców nie przywiązuje wagi do przygotowania do wyjazdu zarówno siebie, jak i samochodu. Okazje się, że czasem drobnostka może zadecydować o życiu.
Polscy kierowcy mają wielkie mniemanie o sobie. Uważają się za wybitnych kierowców, choć statystki wypadków mówią inaczej. Badanie Polskiej Izby Ubezpieczeń wykazało, że aż 96 proc. badanych uważa się za przynajmniej dobrych kierowców, a aż 82 proc. twierdzi, że ZAWSZE bezbłędnie ocenia sytuację na drodze. Za lepszych od innych kierowców uważało się z kolei aż 59 proc. badanych.
Pierwszy kontakt z Audi Concept C. Kamil Łabanowicz pokazuje przyszłość marki
Swoje badania dotyczące kierowców w naszym kraju zrobiło w zeszłym roku także Volvo. Tutaj aż 64 proc. badanych stwierdziło, że... Polacy jeżdżą niebezpiecznie. Jak widać, pokora i skromność jest dla wielu obca, w przeciwieństwie do myślenia "źle jeżdżą wszyscy, tylko nie ja". Co bardziej przerażające, aż co trzeci badany uważał, że jazda zgodnie z przepisami i defensywny styl jazdy nie zwiększają bezpieczeństwa. Mało tego - 6 proc. osób stwierdziło, że jazda po alkoholu nie ma wpływu na bezpieczeństwo.
Całość doskonale podsumowuje stwierdzenie Magdaleny Wit-Wesołowskiej, psycholog transportu: "Niektórzy kierowcy ignorują przepisy, traktując je jako ograniczenie wolności, co wynika z braku świadomości konsekwencji swoich działań, niskiej percepcji ryzyka oraz tendencji do poszukiwania wrażeń i trudności w radzeniu sobie ze stresem i frustracją. Jeździmy jakby w przekonaniu, że wypadek zdarza się tylko innym, a nie nam".
Podczas jednego ze spotkań, w którym miałem okazję brać udział, Volvo podkreśliło znaczenie poprawnego przygotowania do trasy. Kierowcy często nie traktują tego poważnie - co piąty nie sprawdza samochodu przed podróżą, a ze względu na niskie temperatury aż 83 proc. decyduje się na jazdę w kurtkach.
Tymczasem takie zachowanie ma duży wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Dodatkowa, gruba warstwa ubrania nie tylko krępuje ruchy, ale znacząco wpływa na skuteczność pasów bezpieczeństwa. Kurtka sprawia, ze pas nie przylega do ciała i tworzy swoisty bufor w postaci luzu na pasie. Wspomniany luz może wynosić, w zależności od rodzaju i grubości kurtki oraz postury kierowcy, od 15 do nawet 25 cm.
Ponieważ suche dane nigdy tak dobrze nie obrazują sytuacji, jak praktyka, przy następnej okazji wsiądźcie do auta bez kurtki, zluzujcie pas o wspomnianą wartość i zobaczcie, ile przestrzeni zostanie. W pierwszej fazie wypadku ten luz oznacza bezwładny "lot" naszego ciała i gwałtowne zatrzymanie przez pas.
Kurtka powoduje także niewłaściwy przebieg pasa przez odcinek biodrowy - często pas opiera się na brzuchu, zamiast pod kolcami biodrowymi. Przy ewentualnym zdarzeniu takie ułożenie może doprowadzić do zmiażdżenia wątroby bądź śledziony lub w ogóle nie trzymać ciała - zwyczajnie wyślizgniemy się "dołem".
Wsiadanie do zimnego auta, które całą noc przestało na mrozie nie jest niczym przyjemnym, dlatego jeśli już nie chcemy rezygnować z komfortu termicznego, przy rozepnijmy kurtkę. To pozwoli istotnie zmniejszyć wspomniany wcześniej luz i poprowadzić pas tak, by przylegał do ciała.