VW robi użytek z baterii. Magazyny, nie auta
Volkswagen musi zmniejszyć swoje ambicje dot. aut elektrycznych, więc przy okazji wchodzi w nową niszę. Uruchomił właśnie pierwszy magazyn energii.
Na początku marca uruchomiono w niemieckim Salzgitter pierwszy magazyn energii VW. Instalacja została podłączona do sieci energetycznej i rozpoczyna działalność na rynku magazynowania energii i handlu nią. System ma moc ok. 20 MW i pojemność magazynową 40 MWh.
Magazyn składa się z 13 kontenerów z bateriami opartymi na technologii Unified Cell opracowanej przez spółkę PowerCo z grupy VW. Instalacja działa jako część wirtualnej elektrowni i jest zarządzana przez zespół tradingowy Elli, który automatycznie kupuje i sprzedaje energię na rynku (m.in. na europejskiej giełdzie energii EPEX Spot). System magazynuje energię w okresach nadwyżki (np. z OZE) i oddaje ją do sieci, gdy produkcja jest niska, stabilizując system elektroenergetyczny.
Volkswagen traktuje magazynowanie i handel energią jako nowe strategiczne pole wzrostu. Trudno się dziwić - w 2025 roku Volkswagen sprzedał 9 mln aut - o 0,2 proc. mniej niż przed rokiem. Przełożyło się to na przychód w wysokości 321,9 mld euro, co oznacza spadek o 0,8 proc. Wyniki można by uznać za naprawdę niezłe, gdyby nie zysk operacyjny, który wyniósł 8,9 mld euro - o 53 proc. mniej niż w roku 2024.
Do wyraźnego spadku przyczyniło się kilka czynników, w tym cła na amerykańskim rynku, rosnąca konkurencja ze strony Chin, inwestycje w nowe modele, restrukturyzacja i rozwój elektromobilności czy w końcu słabe wyniki Porsche, które mimo niskich wolumenów zawsze przynosiło duże zyski z uwagi na wysokie marże, a teraz zaczęło tracić.