Zmiany od czerwca. Będzie nowa kara dla rowerzystów
Od 3 czerwca 2026 r. osoby do 16. roku życia jadące m.in. rowerem lub elektryczną hulajnogą będą musiały zakładać kask. Dane z raportu Trendline pokazują, że w Polsce ten nawyk wciąż nie jest powszechny.
Nowy obowiązek
Rowerzysta nie ma ochrony, którą w aucie dają strefy zgniotu, pasy bezpieczeństwa i poduszki powietrzne. Dlatego nawet upadek przy niewielkiej prędkości może skończyć się bardzo poważnie. Nieplanowane spotkanie z nawierzchnią jest zaś najbardziej prawdopodobne, gdy chodzi o dzieci. Część z nich dopiero uczy się jazdy, a nie brakuje też takich, które - opanowawszy tę sztukę - jeżdżą w sposób ryzykowny.
Niebawem młode osoby będą musiały zakładać kask. Co dokładnie mówią przepisy, które wejdą w życie 3 czerwca 2026 r.?
Kierujący rowerem, rowerem z napędem, o którym mowa w art. 4 ust. 2 lit. a pkt (i) rozporządzenia 168/2013, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, który nie ukończył 16 roku życia, jest obowiązany używać w czasie jazdy kasku ochronnego odpowiadającego właściwym warunkom technicznym.
Od 3 czerwca 2026 r. w Polsce zacznie obowiązywać nakaz używania kasku przez rowerzystów i użytkowników elektrycznych hulajnóg do 16. roku życia. Jeśli niepełnoletni zlekceważy ten przepis, jego rodzice lub opiekunowie będą musieli liczyć się z mandatem 100 zł.
Co ważne, obowiązek będzie też dotyczył dzieci w wieku do 7 lat, które przewożone są na dodatkowym siodełku lub w foteliku. Wyjątek stanowić będzie sytuacja, gdy rowerowy fotelik dla dziecka wyposażony jest w fabryczne pasy bezpieczeństwa, a jego konstrukcja uniemożliwia założenie dziecku kasku. Kasku nie będą również musiały mieć dzieci przewożone w rowerowej przyczepie stworzonej do ich przewożenia - pod warunkiem używania pasów bezpieczeństwa.
Będzie duża zmiana
Oczywiście można dyskutować na temat tego, czy państwo ma prawo ingerować w sposób wychowywania dzieci. Takie ukazanie nakazu jazdy w kasku gubi jednak podstawowy problem - bezpieczeństwo. Niestety, Polacy, także ci bardzo młodzi, są skłonni je ignorować.
Jak wynika z finansowanego przez Unię Europejską raportu Trendline, w Polsce kask zakłada 51 proc. rowerzystów do 14. roku życia. W starszej grupie ten odsetek spada do 23 proc. Autorzy materiału porównali te wyniki z danymi z dziesięciu innych państw UE. W siedmiu państwach odsetek noszących kaski dzieci był wyższy (np. 80 proc. w Czechach czy 87 proc. w Słowenii). Podobnie jak u nas jest w Portugalii, nieco gorzej w Łotwie, a najsłabszy wynik - zaledwie 4,7 proc. - zanotowano w Holandii. No cóż, tak doskonałej infrastruktury dróg rowerowych nie ma nigdzie indziej.
Te dane pokazują, że w wielu państwach Europy kask jest znacznie bardziej oczywistym elementem jazdy na rowerze niż w Polsce. Na tym tle nowe przepisy dla najmłodszych mają nie tylko wprowadzić obowiązek, ale też zmienić codzienny nawyk bezpieczeństwa.