Volvo wzywa do serwisów ponad 40 tys. EX30 z powodu ryzyka pożaru baterii
Volvo ogłasza akcję serwisową dla ponad 40 tys. egzemplarzy elektrycznego EX30. To reakcja na problem, jakim są przegrzewające się baterie.
Akcja serwisowa obejmuje obie wersje modeli EX30 - z jednym i dwoma silnikami. Jak podało Volvo, problem może dotyczyć aż 40 323 egzemplarzy. Model EX30 jest kluczowy w kontekście konkurencji z tańszymi chińskimi markami, a kwestia bezpieczeństwa baterii jest szczególnie wrażliwa zarówno dla producentów samochodów elektrycznych, jak i dla konsumentów.
Firma potwierdziła, że problem dotyczy przegrzewania się baterii, co stanowi ryzyko dla bezpieczeństwa użytkowników. Choć akcja serwisowa jest niezbędna, może wpłynąć na reputację marki, znanej z wysokich standardów bezpieczeństwa.
W 2025 r. EX30 zajął jedenastą pozycję na liście najpopularniejszych elektryków w Europie. Jednak sprzedaż w tym okresie spadła o 37 proc. w porównaniu z 2024 r. EX30 jest jednym z najbardziej przystępnych cenowo modeli w gamie szwedzkiego producenta.
Volvo rozpoczęło kontaktowanie się z właścicielami wszystkich dotkniętych problemem aut. Firma zaleca ograniczenie ładowania baterii do 70 proc., aby zminimalizować ryzyko pożaru.
Wymiana wadliwych modułów baterii może kosztować około 195 mln dolarów, choć Volvo zdystansowało się od tych spekulacji, zaznaczając, że prowadzi rozmowy z dostawcą baterii. Problemy pojawiły się w czasie, gdy Volvo realizuje plan oszczędnościowy o wartości 1,9 mld dolarów.
Jak informuje Automotive News Europe, właściciele EX30 z różnych krajów zgłaszają problemy związane z ograniczeniem zasięgu pojazdów. Matthew Owen z Wielkiej Brytanii podkreśla, że Volvo powinno wziąć pełną odpowiedzialność za usterki, natomiast Tony Lu z Nowej Zelandii zauważył, że ograniczenia ładowania zwiększyły koszty użytkowania samochodu.