Volkswagen Scirocco to jedna z najbardziej leciwych propozycji w swoim segmencie. Nadal cieszy się jednak niezłym zainteresowaniem klientów i tunerów. Nie tylko tych z Europy, czego przykładem jest prezentowany egzemplarz zmodyfikowany przez pochodzącą z Hong-Kongu firmę Aspec.
Jak nietrudno zauważyć, tym co przede wszystkim wyróżnia prezentowany projekt jest masywny pakiet aerodynamiczny. Tuner inspirował się podobno samochodami rajdowymi, czego dowód stanowią m.in. masywne nadkola i ogromne wloty powietrza.
Oczywiście jak przystało na tuningowy projekt, nie brakuje tu licznych wstawek z włókna węglowego, które dzięki ciemnej barwie dobrze komponują się z jasną szarością nadwozia.
Tył wyposażony w pokaźny spojler, dyfuzor i potężne końcówki wydechu zahacza o przesadę, choć w Azji taki styl może się podobać.
Specjaliści z Aspec skupili się przede wszystkim na agresywnym, szokującym wyglądzie. Warto wspomnieć jednak także o mocnym napędzie generującym aż 430 KM. Szczegółowe osiągi, ani lista przeprowadzonych modyfikacji nie są znane. Podejrzewamy jednak, że auto jest tak szybkie, na jakie wygląda.
Mimo, że budzi kontrowersje, prezentowane Scirocco ma coś w sobie. Choć wbrew marketingowemu laniu wody, ma niewiele wspólnego z rajdówką, przykuwa uwagę, a o to przecież chodziło twórcom.
1
Aleksander Ruciński
O motoryzacji pisze od 2011 roku. W 2016 dołączył do zespołu Autokult.pl. Fascynuje go wszystko, co ma cztery koła - zawsze jest na bieżąco z nowościami i premierami. W Wirtualnej Polsce zajmuje się przede wszystkim wiadomościami ze świata motoryzacji i gospodarki. Baczny obserwator rynku, który ma w głowie większość cenników nowych aut. Równie chętnie, co na kołach, uwielbia poruszać się na nogach – szczególnie po górach lub lesie.