USA - kraj spełnionych marzeń
Ostatnie przemyślenia spowodowały, że na tym blogu chciałbym podzielić się Wami spostrzeżeniami ogólnymi dotyczącymi jakiegoś kraju, miejsca czy marki. Nie chcę być monotematyczny i pisać tylko felietonów czy wpisów na temat jednego konkretnego samochodu. Dlatego dziś biorę na ruszt miejsce, które dla fanów motoryzacji jest ostoją tego co najlepsze. Tam wolnossące V8 nie umarło i jeszcze długo nie umrze, a przy okazji może je sobie kupić byle hamburger mieszkający w domku na przedmieściach. Istny raj.