Mowa o miękkiej hybrydzie 48-woltowej. Sean Hanley, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży Toyota Australia, już na początku roku potwierdził, że wszystkie modele Toyoty do 2030 r. przyjmą jakąś formę elektryfikacji za wyjątkiem samochodów sportowych.
Jakaś forma elektryfikacji to również dodanie startera-generatora do silnika spalinowego 2.8 w Toyocie Hilux, co będzie miało miejsce już w 2024 roku. Rozwiązanie to pojawi się w najbogatszych wariantach wyposażenia wersji z czterodrzwiową kabiną.
Producent obiecuje 10-procentową poprawę zużycia paliwa oraz wyższą kulturę pracy silnika. Poprawi się także działanie systemu start&stop oraz osiągi. Nie zmienią się natomiast w żaden sposób walory użytkowe samochodu, czyli ładowność i możliwość ciągnięcia przyczepy.
Na naszym rynku obecnie nie ma ani jednego pickupa z klasycznym napędem hybrydowym, choć na amerykańskim znajdziemy m.in. Fordy Maverica czy F-150, a także Toyoty Tacomę i Tundrę z napędami hybrydowymi.
Pierwszym globalnym pickupem z napędem hybrydowym ma szansę stać się Ford Ranger, ponieważ jest już pewne, że marka ta pracuje nad hybrydą plug-in na rynki australijski i amerykański. Jest więc prawdopodobne, że takie auto zadebiutuje za kilka lat w Europie.