Jaecoo 8 © WP Autokult

Test: Jaecoo 8 Super Hybrid – mistrz pierwszego wrażenia, średniak na co dzień

Mateusz Lubczański

Omoda i Jaecoo szturmem weszły na polski rynek, a model 8 to flagowy model prezentujący możliwości tej drugiej marki. Te nie są jakieś specjalnie wybitne, ale żeby to dostrzec musicie spojrzeć głębiej niż w katalog z Mariną i Szczęsnym.

Jaecoo 8 to przedstawiciel wybitnego segmentu. O ile pierwsze chińskie auta idealnie wjechały w segment tanich pojazdów, który Europejczycy odpuścili, o tyle tu mówimy o samochodzie za 220 tys. zł – a tu już można przecież co nieco poprzebierać w ofertach.

No ale rozumiem – Jaecoo 8 jest mistrzem pierwszego wrażenia. Wchodzę do salonu i widzę, że jest to duże auto mające 4,8 m długości. Ma masywną maskę, potężny grill stylizowany na "Panamericanę" Mercedesa, sprawia w ogóle wrażenie wielkiego. Stylistycznie może nie porywa, ale Chińczycy prawie nie mają aut, które zapadałyby w pamięci.


WIDEO
Jaecoo 8 Super Hybrid – mistrz pierwszego wrażenia

Po otwarciu drzwi można cmoknąć z wrażenia – brązowa skórka, fotele z masażem, wentylacją, grzaniem i funkcją leżanki. Pośrodku: ekrany i projekt tunelu ściągnięty też z Mercedesa. Z tyłu podgrzewana i wentylowana kanapa z masą miejsca. Do tego jeszcze za 5 tys. zł można mieć trzeci rząd siedzeń, ale tam usiądą co najwyżej ludzie, którzy nie mają nóg. Niestety – SUV-y zawsze miały z tym problemy, a tym bardziej SUV-y z gigantyczną baterią w podłodze.

Bo i tutaj pan sprzedawca ma pole do popisu przy zachwalaniu napędu. Pod maską jest silnik spalinowy mający 1,5 l pojemności, ale zostańcie jeszcze ze mną – to głównie generator prądu do baterii o 34,5 kWh pojemności. Innymi słowy, przez co najmniej 150 km będziecie jeździć na prądzie, bez włączania "spaliniaka".

Jaecoo 8
Jaecoo 8 © WP Autokult

Jaecoo ma bowiem trzy silniki elektryczne, których zadaniem jest napędzanie tego auta. O ile jeszcze mogę uwierzyć w sprint wynoszący około 6 s do setki (w trybie sportowym), tak Chińczycy mówią: proszę, mamy piękne 428 KM. I nagle jakoś zaczynam nieco wątpić w te cyferki. Co ciekawe, bliźniacza Omoda 9 z tym samym napędem ma 537 KM.

Ruszam więc w ekscytującą przygodę spod salonu, lecz już zderzam się z pierwszą niedogodnością. Ekrany mają gigantyczne ramki i przypominają pierwsze tablety, które pojawiły się dawno temu w Biedronkach. Ikony są małe, konstrukcja menu skomplikowana i pozbawiona sensu. Ostatniego dnia, wyjeżdżając spod domu, chciałem włączyć ogrzewanie foteli, wyłączyć czytanie znaków i badanie uwagi kierowcy, ponownie ustawić poziom utrzymania naładowania baterii i włączyć ogrzewanie tylnej szyby. Przy tym ostatnim już się poddałem – to już za dużo dłubania w odmętach systemu, a przecież można to zrobić w formie przycisków.

Jaecoo 8
Jaecoo 8 © WP Autokult

Mając przed sobą prostą ekspresówkę, mam więcej czasu na zbadanie materiałów. Na pierwszy rzut oka jest ok, ale już bliższa analiza wskazuje, że "drewno" to zwykły pusty plastik, tunel środkowy po 10 tys. km przebiegu jest porysowany, a "skóra" na desce to zwykła guma, która potarta zaczyna się wycierać. No cóż, ciekaw jestem jak to będzie wyglądało za kilka lat...

Żeby nie było, że tylko narzekam: układ napędowy jest naprawdę interesujący. Zapewnia dynamikę elektryka i jednocześnie nie trzeba się martwić o zasięg. Zablokowałem zużycie energii elektrycznej przy wjeździe na trasę, a silnik (którego w ogóle nie słychać!) zużywał około 7,5 l benzyny na 100 km (bak ma 70 litrów). Jeszcze lepiej jest w mieście, bo tam udało mi się zejść do 5 l/100 km bez obniżania stopnia naładowania baterii.

Jaecoo 8
Jaecoo 8 © WP Autokult

I to chyba w takim środowisku Jaecoo jest niezwykle wygodne dla kierowcy, bo w trasie, po 250 km dają się we znaki fotele. Są zaprojektowane pod klienta dalekowschodniego, czyli są krótkie, wąskie i umieszczone zdecydowanie za wysoko. Ostatecznie wysiadłem obolały i zmęczony – a tydzień wcześniej tę samą trasę przejechałem Renault Capturem i efekt był zupełnie odwrotny.

To dalekowschodnie skupienie (bo przecież nie mówimy o ignorowaniu potrzeb Europy, prawda?) widać też w działaniu systemów asystujących. U nas jest źle. Nawet auta średniej klasy potrafią płynnie utrzymać się pomiędzy dwoma pasami. Jaecoo 8, gdy tylko zobaczy przerywaną linię, trzyma się jej kurczowo i z nienaturalną przesadą. Chyba że jedziecie drogą klasy B, wtedy odpycha nas od pobocza idealnie w nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd. No i zapomnijcie o poprawnym czytaniu znaków.

Jaecoo 8
Jaecoo 8 © WP Autokult

Odnoszę wrażenie, że zasypanie klienta tym wyposażeniem dodatkowym ma uśpić jego czujność: zawieszenie adaptacyjne jest przypisane na sztywno do danego programu jazdy, więc nie możecie mieć twardego ustawienia z trybem napędu eco. Światła LED są, ale nie wycinają nadjeżdżających pojazdów ze snopu światła. Jaecoo robi wrażenie wielkością, ale nie ma skrętnej tylnej osi. Wyświetlacz przezierny nie pokazuje więcej niż konkurencja. Ostatecznie flagowiec marki okazuje się być całkiem przeciętny.

To kolejny raz kiedy spotykam się z chińskim "flagowcem klasy premium" i kończę zawiedziony. Chińczycy rzeczywiście chcą zagiąć konkurencję dostępnym wyposażeniem, ale nigdy nie jest to coś, co zmieniałoby zasady gry. I żeby nie było – to nie jest tanie auto: za tę cenę kupicie Volkswagena Tayrona R-line czy Renault Espace – obydwa bardzo dobrze wyposażone (ceny promocyjne na połowę września).

Mateusz Lubczański
Nasza ocena Jaecoo 8 Super Hybrid:
7 / 10
Plusy
  • Oszczędny układ napędowy zapewniający dynamikę jak w aucie elektrycznym
  • Bogate wyposażenie w którym nie przewidziano praktycznie żadnej opcji
Minusy
  • Ergonomia, która polega na stukaniu w słabej jakości tablet
  • Fotele, które zdradzają dalekowschodniego klienta (krótkie siedziska, ultrawysoka pozycja)
  • Systemy wsparcia kierowcy bardziej przeszkadzają niż pomagają
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
  • Jaecoo 8
[1/15] Jaecoo 8 Źródło zdjęć: © WP Autokult
Jaecoo 8 1.5 T-GDI SuperHybrid 428KM 315kW od 2026
Rodzaj jednostki napędowejHybryda plug-in
Pojemność silnika spalinowego1499 cm³
Rodzaj paliwaBenzyna
Typ napędu4×4
Skrzynia biegówAutomatyczna, 3-stopniowa
Moc maksymalna systemowa428 KM
Moment maksymalny systemowy580 Nm
Przyspieszenie 0–100 km/h5.8 s
Prędkość maksymalna180 km/h
Pojemność akumulatora trakcyjnego-/34.5 kWh netto/brutto
Maksymalna moc ładowania (AC)6.6 kW
Minimalny czas ładowania DC-
Pojemność zbiornika paliwa70 l
Pojemność bagażnika488/2021 l
Zobacz więcej
Wybrane dla Ciebie