Maserati będzie chińskie? Podobno trwają rozmowy z Huawei

Chińskie media donoszą, że Maserati prowadzi rozmowy w sprawie dwóch nowych modeli elektrycznych. Za ich technikę i produkcję miałby odpowiadać chiński partner, a Włosi zajęliby się m.in. stylistyką i końcowym montażem samochodów.

Trydenty MaseratiTrydenty Maserati
Źródło zdjęć: © WP Select
Aleksander Ruciński

Maserati szuka sposobu na odbudowę sprzedaży i rozwój gamy samochodów elektrycznych. Według najnowszych doniesień włoska marka prowadzi zaawansowane rozmowy z Huawei oraz chińskim JAC Motors w sprawie opracowania dwóch nowych modeli. Mowa o dużym SUV-ie oraz samochodzie typu grand tourer.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Nowe auta miałyby uzupełnić obecną gamę elektrycznych modeli Maserati, czyli Grecale Folgore i GranTurismo Folgore. Na razie nie wiadomo jednak, który z dwóch nowych samochodów trafi na rynek jako pierwszy. Według nieoficjalnych informacji produkcja pierwszego z nich mogłaby rozpocząć się już w drugiej połowie 2027 r.

Chińska technika, włoski montaż

Jak podaje chiński serwis "Future Cars Daily", Huawei miałby dostarczyć znaczną część technologii wykorzystanej w nowych samochodach. Chodzi m.in. o system multimedialny HarmonyOS Intelligent Mobility, rozwiązania dla kabiny pasażerskiej, system wspomagania kierowcy Qiankun ADS oraz elementy układu napędowego.

Za opracowanie samochodów i ich produkcję miałby z kolei odpowiadać JAC Motors. Auta powstawałyby w fabryce Zunjie Super Factory w Hefei. Rola Maserati byłaby natomiast związana przede wszystkim z projektem nadwozia, marką oraz wykorzystaniem własnej sieci sprzedaży na rynkach zagranicznych.

Według opisywanego scenariusza Maserati miałoby wykorzystać model produkcji SKD (Semi Knocked Down). Nadwozia byłyby przygotowywane w Chinach, a następnie transportowane do Włoch. Tam odbywałby się końcowy montaż samochodów.

To pozwoliłoby wykorzystać chińskie zaplecze produkcyjne i technologiczne, jednocześnie pozostawiając część procesu produkcyjnego we Włoszech. W Europie samochody miałyby być sprzedawane już pod marką Maserati.

Maserati potrzebuje nowych modeli

Marka jest obecnie w trudnym położeniu. W 2025 r. sprzedała około 7900 samochodów na całym świecie. Dla porównania, w rekordowym 2017 r. było to około 50 tys. egzemplarzy.

Problemy ze sprzedażą przekładają się również na wyniki finansowe. W 2025 r. Maserati odnotowało skorygowaną stratę operacyjną na poziomie 198 mln euro.

Warto jednak zaznaczyć, że żadna ze stron nie potwierdziła na razie oficjalnej współpracy. Oficjalnie wiadomo jedynie, że marka szuka partnerów, którzy pozwolą jej szybciej rozwijać samochody elektryczne bez samodzielnego ponoszenia całych kosztów takiego przedsięwzięcia. Możliwe, że już znalazła, a potwierdzenie nadejdzie niebawem.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY